Piłkarze ręczni Wisły Płock zagrają z najlepszym zespołem świata

Zapowiadane na 10 i 11 sierpnia sparingowe mecze SPR Wisły Płock z THW Kiel elektryzują kibiców piłki ręcznej nie tylko z Płocka. Goście zagrają w osłabionym składzie, nie będzie zawodników występujących w drużynach narodowych na igrzyskach w Londynie.

"Chciałbym mieć taką pierwszą siódemkę, jak jest osłabiona drużyna z Kilonii" - zapewnił prezes "Nafciarzy" Andrzej Miszczyński.

Reklama

Podobnie jak przed rokiem ekipa THW Kiel - trzykrotnego triumfatora Ligi Mistrzów (2007, 2010, 2012) - przyjechała do podpłockiego Łącka na tygodniowe zgrupowanie.

"Ich "rezerwowa" siódemka na pewno zadowoliłaby wielu europejskich trenerów. Przeciwko zespołowi Wisły w dwumeczu kontrolnym zagrają między innymi: Szwedzi Andreas Palicka i Marcus Ahlm, Niemcy Dominik Klein, Christian Zeitz, Patrick Wiencek i Czech Filip Jicha. Do tego kilończycy są wzmocnieni zawodnikami z drugiego zespołu, przeprawa wcale nie będzie łatwa" - zapowiedział Miszczyński.

Obie drużyny spotkają się dwukrotnie, w piątek o godz. 18, a w sobotę o 17. Wstęp na obydwa mecze jest wolny. Po sobotnim pojedynku obie drużyny spotkają się z kibicami w strefie kibica, która zorganizowana została na czas igrzysk przy Orlen Arenie. Będzie grill i możliwość rozmowy z zawodnikami obu zespołów. Będzie to także pierwsza prezentacja nowych piłkarzy Wisły.

Przed spotkaniem zostanie odsłonięte popiersie Stanisława Sulińskiego zasłużonego trenera młodzieży w Płocku. W niedzielę niemiecka ekipa opuszcza Łąck".

Płocczanie przygotowują się do sezonu niemal w najsilniejszym składzie. W niedzielę do drużyny dołączy skrzydłowy Ivan Nikcevic, który z reprezentacją Serbii występował w fazie grupowej turnieju olimpijskiego. Potem wraz z zespołem pojedzie na turniej Schlecker Cup do Niemiec. Tam Wisła zagra m.in. z MKB Veszprem i Paris Saint Germain, który zastąpił anonsowaną wcześniej, a wycofaną z powodu bankructwa ekipę AG Kopenhaga.

THW Kiel, mimo znacznego osłabienia, pełną parą przygotowuje się w Łącku do sezonu. "Ten etap przygotowań trener Alfred Gislason traktuje bardzo poważnie - dodał Miszczyński. - Zawodnicy tylko jedzą, trenują, śpią i odpoczywają, a w piątek i sobotę przyjadą na mecze kontrolne. Nie ma mowy o rozrywkach, zwiedzaniu Płocka. Poza Łąck się nie ruszają, powtarzając, że mają tam wszystko czego im potrzeba do treningu i odpoczynku".

Dowiedz się więcej na temat: Orlen Wisła Płock | Filip Jicha

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje