Vive Targi mierzą w finał Ligi Mistrzów

Niedzielnym spotkaniem (początek o 17) z wicemistrzem Danii Bjerringbro-Silkeborg piłkarze ręczni kieleckiego Vive Targi rozpoczynają rywalizację grupową Ligi Mistrzów.

Mistrzowie Polski po ostatnich spektakularnych zakupach nowych piłkarzy prezentujących europejski poziom, są stawiani w gronie faworytów, nawet do gry w finale LM. Konieczna do tego jest gra na najwyższym poziomie oraz odrobina szczęścia.

Reklama

- Spokojnie, trzeba mieć trochę pokory wobec przeciwników i pokazać własną determinację. Pierwsze spotkania są zawsze bardzo zacięte, bo każdy zespół szuka szansy na zaskoczenie nawet silniejszego rywala i zdobycie punktów. W następnych meczach już jest normalniej, wiadomo kto i jak gra, na co stać zespoły i gdzie szukać słabych stron w grze rywali - ocenił Tomasz Strząbała, drugi trener Vive Targi.

Pierwotnie przeciwnikiem kielczan miał być mistrz Danii AG Kopenhaga, ale po ogłoszeniu upadłości klubu, decyzją Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej(EHF), miejsce w Grupie C Ligi Mistrzów zajął zespól Bjerringbro-Silkeborg. To drużyna znana kieleckim piłkarzom, którzy w poprzednim sezonie wygrali z Duńczykami dwukrotnie w LM, a w sierpniu w towarzyskim turnieju w Niemczech także dwa razy ich pokonali.

- To niewiele znaczy, zespół duński został wzmocniony niezłymi zawodnikami. Oni potrafią dobrze grać, a mecz o punkty w LM to nie to samo co towarzyska gra turniejowa. Dlatego tak ważny jest udany start w tych rozgrywkach. Nasz zespół jest właściwie przygotowany do tego spotkania, mimo że nie będziemy mieli w bramce Marcusa Cleverly'ego, przechodzącego konsultacje lekarskie po urazie doznanym przed kilkoma tygodniami - stwierdził trener Vive.

Kieleccy kibice obawiają się, czy nie powtórzy się historia ze środowego meczu ligowego, w którym na początku nie bardzo układała się gra gospodarzom. Strząbała wyjaśnił, że w tym okresie trener Bogdan Wenta próbował gry w obronie w systemie 6-1, bowiem w meczach o wysoką  stawkę w LM, może zaistnieć taka konieczność. Podobnie było podczas gry w osłabieniu na skutek kar z wprowadzaniem na boisko dodatkowego zawodnika w miejsce wycofanego bramkarza.

Piłkarze Vive Targi zapowiadają zaciętą walkę. Są zdeterminowani i pewni swoich umiejętności. Jednak o wszystkim zadecyduje forma na boisku. Liczą, jak zawsze, na doping wiernych kibiców.

- Jesteśmy dobrze przygotowani do tego meczu, chcemy go wygrać, by od początku liczyć się w naszej grupie w rywalizacji o awans. Stać nas na sukces, mamy mocny zespół i nie powinno nas nic zaskoczyć - powiedział Michał Jurecki, rozgrywający kieleckiego zespołu.

W grupie CLigi Mistrzów oprócz Vive Targi i wicemistrza Dani grają St. Petersburg HC (Rosja), Gorenje Valenje (Słowenia), Chambery Savoie Handball (Francja) i Metalurg Skopje (Macedonia). Do kolejnej fazy 1/8 LM rozgrywanej w systemie pucharowym awansują cztery zespoły.

Początek spotkania w Kielcach w niedzielę o godz. 17. Pokaże je Polsat Sport.

Dowiedz się więcej na temat: vive targi kielce | Michał Jurecki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje