Aleksandra Urbańczyk: Małymi kroczkami do spełnienia marzeń

"Występ na igrzyskach to moje największe niespełnione marzenie. Chcę nie tylko pojechać do Rio de Janeiro, ale o coś tam powalczyć" – powiedziała Aleksandra Urbańczyk-Olejarczyk, najlepsza polska pływaczka wśród sprinterek.

"Moja walka o przepustkę olimpijską trwa już naprawdę długo, bo w tym roku będzie to moje czwarte podejście. Mimo wcześniejszych niepowodzeń nie poddałam się i sportową złość zamieniłam na ciężką pracę oraz lepsze wyniki. Wierzę, że wreszcie spełnię swoje największe sportowe marzenie. Czuję, że jestem blisko celu i wszystko podporządkowuję temu, żeby pojechać do Rio" - zaznaczyła zawodniczka AZS UŁ PŁ Łódź.

Reklama

Olimpijskie aspiracje najlepszej polskiej sprinterki potwierdzają tegoroczne rezultaty. Podopieczna trenera Bartosza Olejarczyka, który jest również jej mężem, podczas ostatniego Grand Prix Polski w Lublinie na dystansie 50 m st. dowolnym popłynęła tylko o 0,05 s wolniej od minimum kwalifikacyjnego na igrzyska (25,28). W tej konkurencji łodzianka zamierza uzyskać kwalifikację w starcie indywidualnym.

"Uzyskiwane przeze mnie w tym roku czasy są znacznie lepsze niż w analogicznym okresie z poprzednich lat. To dodaje mi wiary, optymizmu i motywacji do pracy. Mam nadzieję, że to małe kroczki do dużego kroku do Rio. Jeszcze nigdy na tym etapie nie pływałam tak szybko, co jest dla nas zaskoczeniem, bo jesteśmy w ciężkim treningu" - oceniła pierwszy etap przygotowań medalistka mistrzostw świata i Europy.

28-letnia pływaczka szczyt formy planuje na maj, kiedy podczas mistrzostw Europy w Londynie i mistrzostw Polski w Szczecinie trzeba będzie wypełniać minima olimpijskie. Łodzianka podkreśliła, że chce pobić je "nie setnymi sekundy, lecz ze sporym zapasem". Dodała, że sam start na igrzyskach nie wyczerpuje jej ambicji i w Rio zamierza walczyć o wysoką lokatę.

Podczas olimpijskich zawodów w Brazylii sprinterka liczy również na występ w sztafecie. W ubiegłym roku podczas mistrzostw świata w Kazaniu najbardziej doświadczona polska pływaczka razem ze swoimi koleżankami z kadry: Katarzyną Wilk, Anną Dowgiert oraz Alicją Tchórz wywalczyła kwalifikację na igrzyska na dystansie 4x100 m st. dowolnym. Ostateczny skład "czwórki" na Rio Polski Związek Pływacki ogłosi w czerwcu.

"Chciałybyśmy pojechać w tym samym składzie, w jakim zdobyłyśmy awans. Mam nadzieję, że w komplecie potwierdzimy miejsce w drużynie wynikami, choć widać coraz większą rywalizację na tym dystansie" - przyznała.

Pływaczka AZS UŁ PŁ zrezygnowała ze szkolenia centralnego związku i z trenerem Olejarczykiem przygotowuje się indywidualnym tokiem. Jak powiedziała, wiąże się to z dużymi kosztami, bo z pomocą m.in. klubu, sponsorów oraz miasta Łodzi sama musi finansować zgrupowania. Wyjaśniła jednak, że zmiany szkoleniowca i planów treningowych w roku olimpijskim byłyby "zbyt ryzykowne".

"Wybraliśmy bezpieczny wariant. Pracujemy z Bartkiem razem od siedmiu lat i uważam, że jeśli robi się coś, co przynosi efekty, to nie warto tego na siłę zmieniać. Moje wyniki potwierdzają słuszność tej decyzji" - wyjaśniła.

Dodała, że najczęściej trenuje na pływalni w Olsztynie, a święta spędza w rodzinnej Łodzi. We wtorek wyjedzie do Sztokholmu, gdzie będzie rywalizowała w silnie obsadzonym międzynarodowym mityngu. Później czekają ją zgrupowania w Opolu i Drzonkowie. "To będzie decydujący czas przygotowań. Do wylotu na ME w Londynie w domu będziemy tylko przez kilka dni" - zaznaczyła.

Urbańczyk-Olejarczyk zdobyła osiem medali mistrzostw Europy na krótkim basenie oraz jeden mistrzostw świata. W dorobku ma też ponad 100 medali seniorskich mistrzostw Polski.

Dowiedz się więcej na temat: Aleksandra Urbańczyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama