• 1 .Manchester City (62 pkt.)
  • 2 .Manchester United (50 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (47 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (47 pkt.)
  • 5 .Tottenham Londyn (44 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (39 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (34 pkt.)
  • 8 .Leicester City (31 pkt.)

Puchar Anglii - Fabiański bohaterem. Wenger: Spadł mi kamień z serca

"Łukasz rozegrał bardzo dobry mecz. To bardzo dobry bramkarz, co udowodnił w spotkaniu z Wigan" - menedżer Arsenalu Arsene Wenger komplementował Łukasza Fabiańskiego po zwycięstwie z Wigan Athletic i awansie do finału Pucharu Anglii.

Reprezentant Polski obronił dwa z czterech rzutów karnych wykonywanych przez piłkarzy Wigan Athletic, dzięki czemu jego zespół awansował do finału Pucharu Anglii. Mecz zakończył się wynikiem 1-1, a "Kanonierzy" wygrali 4-2 serię "jedenastek".

Reklama

Wenger przyznał po meczu, że odetchnął z ulgą. "Kamień spadł mi z serca. Graliśmy pod dużą presją. Wigan to solidnie zorganizowana drużyna, która opiera swoją grę na świetnym przygotowaniu fizycznym" - ocenił menedżer Arsenalu.

"Jestem bardzo szczęśliwy, że udało nam się awansować do finału. Zwłaszcza, że zrobiliśmy to po tak trudnym spotkaniu" - powiedział Łukasz Fabiański.

Dziennikarze pytali go, czy znakomity występ zapewni mu miano pierwszego bramkarza. - Nie wiem. To zależy od menedżera. Mam nadzieję, że tak" - odparł polski bramkarz, który o miejsce w pierwszym składzie rywalizuje z Wojciechem Szczęsnym.

Dziennikarze dopytywali, czy miał rozpracowanych rywali, którzy wykonywali rzuty karne. "Odrobiłem zadanie domowe przed meczem, ale szczerze mówiąc żaden z piłkarzy, którzy strzelali, nie był na mojej liście. Więc można powiedzieć, że to była bardziej kwestia intuicji niż rozpracowania" - skomentował Łukasz Fabiański.

Puchar Anglii - zobacz wyniki, strzelców, składy i terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Fabiański | Arsene Wenger | Arsenal Londyn | Wigan Athletic

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje