• 1 .Manchester City (52 pkt.)
  • 2 .Manchester United (38 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (38 pkt.)
  • 4 .Arsenal Londyn (33 pkt.)
  • 5 .Burnley FC (32 pkt.)
  • 6 .Liverpool FC (31 pkt.)
  • 7 .Tottenham Londyn (31 pkt.)
  • 8 .Leicester City (26 pkt.)

West Brom - Chelsea 0-4, Swansea - Burnley 0-2. Porażki "Krychy" i "Fabiana"

Bardzo nieudaną sobotę zanotowały drużyny polskich piłkarzy w 12.kolejce Premier League. West Bromwich Albion przegrał 0-4 (0-3) z Chelsea, a Grzegorz Krychowiak został zmieniony już po 45 minutach. Cały mecz w bramce Swansea City rozegrał za to Łukasz Fabiański, lecz jego "Łabędzie" przegrały na boisku rewelacji sezonu Burnley 0-2 (0-2).

Dwa miesiące bez wygranej w lidze spowodowały, że West Bromwich Albion przystąpił do meczu przeciwko Chelsea z 16. pozycji w tabeli, a menedżer Tony Pulis otrzymał dwa mecze na uratowanie swojej posady. W starciu z mistrzami Anglii szybko jednak okazało się, że piłkarze WBA nie mają szans na korzystny wynik. W roli głównej wystąpili Eden Hazard i Alvaro Morata, którzy strzelili po jednym golu, a ich dwójkowa akcja z 23.

Reklama

minuty zakończona przez Belga była naprawdę światowej klasy. Tuż przed przerwą trzeciego gola dla gości strzelił Marcos Alonso i w drugiej połowie podopieczni Antonio Contego mogli już ze spokojem myśleć o czekającym ich meczu w Lidze Mistrzów. Po zmianie stron Hazard trafił jednak jeszcze raz i tym samym ustalił wynik spotkania na 4-0. Nie było już wtedy na murawie Krychowiaka, który został zmieniony w przerwie, a jego postawą rozczarowani byli angielscy komentatorzy.

Lepszy indywidualnie występ zanotował Łukasz Fabiański, który kilkukrotnie uratował swój zespół przed stratą gola. W wyjazdowym meczu przeciwko Burnley Polak musiał jednak wyciągać piłkę z siatki. Najpierw strzałem głową pokonał go w 29. minucie Jack Cork, a tuż przed przerwą potężnym strzałem zza pola karnego uczynił to również Ashley Barnes.

Swansea City przegrało ostatecznie na wyjeździe z Burnley 0-2 i "Łabędzie" pozostały w strefie spadkowej.

Trwa znakomita passa Manchesteru City. Lider tabeli tym razem pokonał Leicester City 2-0, a golami podzielili się Gabriel Jesus i Kevin De Bruyne. Efektowne było zwłaszcza trafienie Belga z 49. minuty, gdy potężnym uderzeniem z lewej nogi wykończył on kontratak drużyny Pepa Guardioli. Jednoczesnie wszystko działo się zaledwie kilkanaście sekund po tym, gdy w słupek po zamieszaniu po rzucie rożnym trafił obrońca "Lisów" Harry Maguire.

Dwa gole Mohammeda Salaha i jedno trafienie Philippe'a Coutinho zapewniły wygraną 3-0 Liverpoolowi nad Southampton. Jeszcze wyżej, gdyż aż 4-0, wygrali piłkarze AFC Bournemouth, którzy rozbili na własnym stadionie beniaminka Huddersfield Town. Wygraną "The Cherries" z ławki rezerwowych obserwował Artur Boruc, a jego kolegom w jej odniesieniu nie przeszkodził nawet fakt, że po czerwonej kartce dla Simona Francisa całą drugą połowę grali w osłabieniu.

Tylko jeden sobotni mecz zakończył się remisem. Mimo zdecydowanej przewagi i wielu sytuacji bramkowych ostatnie w tabeli Crystal Palace nie zdołało wygrać po raz drugi w sezonie. Podopieczni Roya Hodgsona zremisowali 2-2 z Evertonem, a wynik spotkania został ustalony już do przerwy. Jedną z bramek goście zdobyli po kontrowersyjnym rzucie karnym, który wywalczył w 6. minucie Oumar Niasse. Zdaniem obserwatorów Senegalczyk "nurkował" w polu karnym w starciu ze Scottem Dannem i nie brakuje opinii, że w tygodniu może on zostać ukarany na podstawie zapisu wideo.

WM

Premier League: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama