• 1 .FC Barcelona (51 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (42 pkt.)
  • 3 .Valencia CF (40 pkt.)
  • 4 .Real Madryt (32 pkt.)
  • 5 .Sevilla FC (32 pkt.)
  • 6 .Villarreal CF (31 pkt.)
  • 7 .Getafe CF (27 pkt.)
  • 8 .Real Betis Balompié (27 pkt.)

Sąd zadecyduje, czy strajk w hiszpańskim futbolu jest legalny

Hiszpański sąd zadecyduje w środę czy strajk, który może sparaliżować końcówkę sezonu na Półwyspie Iberyjskim, jest legalny.

Hiszpańska Federacja Piłkarska (RFEF) razem ze związkiem zawodowym piłkarzy (AFE) chcą w ten sposób zaprotestować przeciwko podziałowi praw telewizyjnych.

Reklama

Obie organizacje nie są zadowolone z nowej ustawy, wspieranej przez ligę piłkarską (LFP), która obliguje nadawców do wprowadzenia układów zbiorowych dla krajowych praw telewizyjnych. RFEF i AFE twierdzą, że ich interesy nie zostały w wystarczającym stopniu uwzględnione. Obecnie większość pieniędzy z tego tytułu otrzymują FC Barcelona i Real Madryt.

"To oni nawołują do strajku i to oni muszą go odwołać" - powiedział na konferencji prasowej Javier Tebas, prezes LFP.

"Tu nie chodzi tylko o zawodowy futbol, ale także o futbol, o którym mówią, że tak bardzo się troszczą, czyli na poziomie trzeciej ligi i amatorski" - dodał.

Tebas wypowiedział się po specjalnym spotkaniu swojej organizacji, która reprezentuje dwie najwyższe klasy rozgrywkowe w Hiszpanii.

LFP w wydanym potem oświadczeniu ostrzegła, że "działania federacji z przyzwoleniem związku piłkarzy wyrządzą bardzo poważne szkody dla zawodowego i amatorskiego futbolu".

AFE i LFP pojawią się w środę w sądzie, gdzie przedstawią swoje argumenty.

Strajk spowodowałby odwołanie dwóch ostatnich kolejek Primera Division, a także zagroziłby finałowi Pucharu Króla pomiędzy Barceloną a Athletikiem Bilbao, który zaplanowano na 30 maja.

AFP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Primera Division

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje