Euro 2016. Moda na kadrę trwa

Taką reprezentację chce się oglądać! Choć dalecy jesteśmy od hurraoptymizmu, to kadra Adama Nawałki pokonała kolejnego rywala i daje powody do uśmiechu. A przecież o to chodzi.

Już dawno wokół reprezentacji Polski nie było tak dobrej atmosfery. Kadra stała się modna, a koszulka Roberta Lewandowskiego z orłem staje się dla dzieci cenniejsza od tej z Bayernu Monachium. W końcu nie szukamy idoli za granicą, a mamy ich tu, na wyciągnięcie ręki.

Reklama

Kolejny mecz towarzyski i kolejny stadion zapełniony. Tuż przed spotkaniami z Serbią i Finlandią tworzyły się korki, ale wielu kibiców na mecz przyszło wcześniej. Zrobić sobie zdjęcie na stadionie, zjeść kiełbaskę czy pośmiać się ze znajomymi. Kadra stała się modna. Chcą na nią chodzić ludzie w każdym wieku, kobiety i mężczyźni. Bo wreszcie Polacy mają idoli, z którymi się utożsamiają.

Nie dziwi więc, że wszystkie cztery tegoroczne spotkania towarzyskie PZPN zaplanował w kraju. Choć warto byłoby sprawdzić, jak reprezentacja reaguje na boisku rywala, to korzyści z meczów u siebie mogą być większe. Nie tylko jeśli chodzi o finanse, ale też wzmocnienia poczucia tożsamości z reprezentacją Polski, która za kilkadziesiąt dni zagra w najważniejszej imprezie roku.

Gdy w listopadzie "Biało-czerwoni" grali z Czechami we Wrocławiu, selekcjoner kilka dni wcześniej zwolnił ze zgrupowania najważniejszych piłkarzy - z Lewandowskim, Kamilem Glikiem i Grzegorzem Krychowiakiem na czele. Wówczas wielu kibiców chciało zbojkotować to spotkanie i żądało nawet zwrotu pieniędzy za bilety. Teraz fani z Wrocławia dostali rekompensatę. W sobotę zobaczyli na żywo swoich ulubieńców, a w dodatku ujrzeli aż pięć bramek i momentami koncertową grę Polaków.

Można narzekać, że kadra Nawałki we Wrocławiu dostała słabego rywala. I jest w tym dużo racji, bo Finlandia znajduje się w budowie i nie należy nawet do europejskich średniaków. Pytanie, jak piłkarze zagraliby przeciwko mocniejszemu przeciwnikowi, pozostaje otwarte.

Do końca przygotowań piłkarze reprezentacji Polski wyjdą na boisko jeszcze dwa razy. Najpierw, 1 czerwca, zagrają w Gdańsku z Holandią, a pięć dni później w Krakowie z Litwą. I choć nie będzie to już okres wielkanocny - znów zapowiada się święto piłki nożnej.

Łukasz Szpyrka

Dowiedz się więcej na temat: Adam Nawałka | reprezentacja Polski
Najlepsze tematy