Francja – Rumunia 2-1. Trzy rzeczy, których dowiedzieliśmy się po meczu otwarcia

Większość meczów otwarcia to spore rozczarowania. Tym razem może wielkiej piłki nie było, ale emocji odmówić nie można. Oto trzy rzeczy, których dowiedzieliśmy się po spotkaniu Francja - Rumunia (2-1).

Rola faworyta jest trudna - i już na wstępie przekonali się o tym Francuzi. Gospodarze turnieju, do tego z mocnymi piłkarzami i wielkimi apetytami. Przychodzi mecz otwarcia i... jest blisko rozczarowania. Rola faworyta okazała się trudna, ale Francuzi ją unieśli.

Reklama

Co z powtórkami wideo - przed każdymi mistrzostwami pojawia się temat ich wprowadzenia, a we Francji wrócił już po 56 minutach. Olivier Giroud wyskoczył do strzału głową, ale w powietrzu uderzył w ręce bramkarza Cipriana Tataruszanu. Piłkę skierował do siatki, ale czy był faul? Sędzia orzekł, że nie, ale być może zmieniłby zdanie po obejrzeniu powtórki?

To piłka czy wieczorek poezji? - kiedy decybele mają osiągać krytyczną skalę, jeśli nie podczas meczu otwarcia, gdy na murawę wybiegają gospodarze? Tymczasem ok. 80 tys. kibiców nie prowadziło wielkiego dopingu, a momentami atmosfera była jak na wieczorku poezji. Francuzi wygrali, ale trybuny ich nie poniosły.

Piotr Jawor

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy
Najlepsze tematy