Wybory prezesa PZPN

Lato wycofał się z kandydowania na prezesa PZPN

Grzegorz Lato wycofał się z kandydowania na prezesa PZPN. To znaczy, że związek będzie miał nowego prezesa. Dziś o północy mija termin zgłaszania kandydatur. Nieoficjalnie wiadomo, że obecnemu prezesowi nie udało się zebrać wymaganej liczby 15 głosów delegatów PZPN.

"Wprawdzie termin składania dokumentów popierających konkretnych kandydatów jeszcze nie minął, ale swoją decyzję postanowiłem ogłosić już teraz - czytamy w oświadczeniu Grzegorza Laty. Obecny prezes PZPN zaznaczył, że "wszyscy domagali się zmian, więc z mojej decyzji powinni być zadowoleni". Grzegorz Lato stwierdził, że "powinien tak zrobić dla dobra PZPN i polskiej piłki nożnej."

Reklama

W swoim oświadczeniu Lato życzył nowemu prezesowi PZPN powodzenia w sprawowaniu funkcji szefa związku. Podkreślił również, że w ostatniej kadencji związkowi udało się wprowadzić wiele reform i zmian. Grzegorz Lato wyraził również nadzieję, że zaprocentują one w przyszłości. Jak podkreślił, zostawia PZPN w "doskonałej kondycji finansowej".

Miał zrezygnować po Euro

Decyzja Grzegorza Laty jest o tyle zaskakująca, że mimo zmasowanej krytyki po niepowodzeniu polskich piłkarzy na Euro 2012 jeszcze na początku lipca zapowiadał, że ma zamiar ubiegać się o reelekcję. - Jeśli chodzi o moją decyzję, to tak, wystartuję w wyborach - mówił wtedy reporterowi RMF FM Markowi Balawajderowi. Tłumaczył, że na jego decyzję wpłynęła przede wszystkim bardzo wysoka ocena organizacji Euro 2012. - UEFA uznała, że były to jedne z najlepszych mistrzostw Europy, jakie się odbyły do tej pory. Poza tym jest parę rzeczy, które trzeba dokończyć, np. w związku z budową siedziby PZPN. Mamy w sumie niezłą drużynę. Myślę, że ta drużyna nawet przejdzie zwycięsko w eliminacjach do mistrzostw świata w 2014 roku - podkreślał.

Lato odcinał się wtedy od słów wypowiedzianych jesienią ubiegłego roku, kiedy to w jednym z wywiadów stwierdził, że jeśli w czasie Euro 2012 reprezentacja Polski nie wyjdzie z grupy, to on zrezygnuje z szefowania piłkarskiej centrali. - Powiedziałem rok temu zdanie, że ja nie jestem przyspawany do stołka i jak trzeba będzie, to podejmę męską decyzję. Wiadomo, że rozlicza się PZPN przede wszystkim za wyniki sportowe, bo taka jest zasada, ale niestety ja nie gram i uważam, że organizacyjnie oraz w innych aspektach PZPN spełnił wszystkie wymagania. Zrobiliśmy to, co powinniśmy zrobić, a wyniku sportowego, czyli tego minimum, które zakładaliśmy, niestety nie osiągnęliśmy - tłumaczył.

Afery w PZPN

Jeden z najsłynniejszych piłkarzy w historii reprezentacji Polski, król strzelców mistrzostw świata 1974 roku, został wybrany na prezesa PZPN 30 października 2008 roku.

W czasie czteroletniej kadencji był jednak często krytykowany przez kibiców i część środowiska piłkarskiego. Obarczano go winą m.in. za "aferę koszulkową" (brak godła narodowego na oficjalnych strojach reprezentacji). Notowań Laty nie poprawiła również tzw. afera taśmowa. Lato został bowiem oskarżony na łamach prasy przez swojego byłego współpracownika Grzegorza Kulikowskiego o wzięcie łapówki.

Pierwsze nagrania Kulikowskiego ujrzały światło dzienne w październiku 2011 roku. Miały one świadczyć o rzekomej możliwej korupcji przy budowie nowej siedziby związku. Mieli się jej dopuścić Lato i ówczesny sekretarz generalny PZPN Zdzisław Kręcina, który 30 listopada z tego powodu został odwołany ze stanowiska. Obaj odpierali zarzuty.

W marcu w rozmowie z "Super Expressem" Kulikowski poinformował jednak, że w czerwcu ubiegłego roku przekazał Lacie kopertę, w której była łapówka. Szef piłkarskiej centrali przyznał, że koperta faktycznie została w jego gabinecie, ale jej nie otworzył i zdeponował w sejfie. Ponadto złożył doniesienie do prokuratury w sprawie próby skorumpowania go.

Kto nowym prezesem?

Rzeczniczka prasowa Polskiego Związku Piłki Nożnej Agnieszka Olejkowska poinformowała, że lista kandydatów na prezesa związku zostanie ujawniona dopiero w czwartek.

Kandydaci, oprócz oficjalnego wniosku i dołączonego życiorysu, muszą przedstawić listy z co najmniej 15 głosami poparcia od członków związku (wojewódzkich ZPN, klubów ekstraklasy bądź pierwszej ligi). Każdy z 50 podmiotów może poprzeć trzy osoby.

Kandydaci muszą złożyć wniosek w siedzibie PZPN osobiście lub przez pełnomocnika. Wybory odbędą się 26 października.

O fotel prezesa PZPN walczyć będą: były piłkarz Roman Kosecki, Zbigniew Boniek, były piłkarz i wiceprezes PZPN, Edward Potok, członek zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej i szef Łódzkiego ZPN, Zdzisław Kręcina, były sekretarz generalny PZPN oraz Stefan Antkowiak, szef Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. Podobnie jak Lato, nie wystartują europoseł Ryszard Czarnecki (PiS) oraz prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej Eugeniusz Nowak.


Nowego szefa piłkarskiej centrali wybierze 118 delegatów na walne zgromadzenie sprawozdawczo-wyborcze. 60 z nich będzie reprezentować wojewódzkie ZPN, czyli tzw. teren, a podział mandatów zależy od liczby klubów w danym okręgu. 50 delegatów ma tzw. futbol zawodowy, czyli kluby ekstraklasy (16x2) i pierwszej ligi (18x1). Trzech przedstawicieli będzie miało Stowarzyszenie Trenerów Piłki Nożnej, po dwóch futbol kobiecy i futsal, a jednego środowisko sędziowskie.

Forum: Koniec Laty. Co o tym sądzisz?

INTERIA.PL/RMF/PAP
Dowiedz się więcej na temat: PZPN | Grzegorz Lato
Najlepsze tematy