Armenia - Polska 1-6. Szczęsny: Moja zmiana była wcześniej zaplanowana

Wojciech Szczęsny przyznał, że jego obecność w pierwszym składzie na spotkanie z Armenią była już wcześniej zaplanowana. – Wiedzieliśmy już od ostatniego zgrupowania, jak będzie wyglądał podział tych ostatnich meczów – wyjawił bramkarz.

El. MŚ: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Szczęsny nie miał zbyt wiele pracy w starciu z Armenią. Polacy pewnie wygrali 6-1 i przez większość spotkania kontrolowali przebieg gry.

Reklama

- Zawsze powtarzam, że lubię grać w meczach, w których mam mało roboty. Chłopaki dobrze wykonywali swoją robotę. Później długo utrzymywaliśmy się przy piłce. Może to było troszkę nudne do oglądania, ale już przy wyniku 3-0 nie było potrzeby, żeby się spieszyć - powiedział Szczęsny.

Polacy już w ten czwartek mogą awansować na mundial w Rosji. Warunkiem jest jednak remis w meczu Czarnogóry z Danią (godz. 20.45). W polskiej ekipie euforii na razie nie ma.

- Jak wykonamy swoje zadanie, to będzie czas na euforię, zabawę. Nie wiemy, jak zakończy się mecz Czarnogóry z Danią. Koncentrujemy się na tym, żeby szybko zregenerować się na mecz z Czarnogórą - przyznał Szczęsny.

Polacy z Czarnogórcami zmierzą się w najbliższą niedzielę na PGE Narodowym. Początek spotkania o godzinie 18.

AK 

Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Szczęsny | mecz armenia polska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje