El. ME U-21 Polska - Finlandia. Czesław Michniewicz: Mamy swój plan na zdobywanie goli

Piłkarze reprezentacji Polski do lat 21 po pewnym zwycięstwie w Gruzji, o kolejne punkty w eliminacjach mistrzostw Europy 2019 zagrają w piątek w Łodzi z Finlandią (godz. 18). - Chcemy znów wygrać i mam nadzieję, że pomogą nam w tym kibice – powiedział trener Czesław Michniewicz.

Drogę do kolejnych MME "Biało-Czerwoni" rozpoczęli przed miesiącem od wyjazdowej wygranej 3-0 z Gruzją. "To był dobry start, ale trzeba pamiętać, że to dopiero pierwszy krok, a ta drużyna jeszcze tworzy się po niedawnych mistrzostwach w Polsce. Teraz mamy przed sobą dwa ważne spotkania - z Finlandią i Litwą. Marzymy o tym, żeby je wygrać, ale na razie koncentrujemy się na piątkowym meczu w Łodzi" - powiedział Czesław Michniewicz, który w Gruzji zadebiutował w roli selekcjonera kadry U-21.

Reklama

Piątkowy rywal Polaków na inaugurację eliminacji tylko zremisował na własnym boisku 1-1 z Wyspami Owczymi. Michniewicz przestrzega jednak przed lekceważeniem tego zespołu. "Absolutnie nie wolno wyciągać takich wniosków. Byliśmy na tym meczu w Lahti, przeważali w nim Finowie i mieli mnóstwo stałych fragmentów, a bramkę stracili dość przypadkowo" - ocenił.

Zaznaczył, że grę fińskiej drużyny cechuje dyscyplina taktyczna i "mądra" obrona, co oznacza, że jego podopiecznych czeka trudne zadanie. "Mamy jednak swój plan na zdobywanie goli i będziemy go realizować. W pierwszym eliminacyjnym pojedynku przed własną publicznością chcemy sprawić kibicom radość. Mam nadzieję, że oni też pomogą nam wygrać. Cieszymy się, że gramy w Łodzi, bo to miasto ma swoją długą historię związaną z piłką" - podkreślił Michniewicz.

Selekcjoner dodał, że w piątek będzie mógł skorzystać ze wszystkich powołanych piłkarzy.

Areną spotkania będzie stadion miejski na Widzewie. Nowy obiekt może pomieścić ok. 18 tys. widzów.

"Naszym celem nadrzędnym było ściągnięcie do Łodzi piłkarskiej reprezentacji Polski. Pierwsza drużyna jest poza naszym zasięgiem, ale występ U-21 z takimi zawodnikami jak Dawid Kownacki, czy Bartosz Kapustka to też duże wydarzenie i mam nadzieję, że uda się wypełnić trybuny" - przyznał prezes Łódzkiego Związku Piłki Nożnej Adam Kaźmierczak.

Władze okręgowego związku i Łodzi chcą, by stadion, na którym swojego mecze przy niemal komplecie publiczności rozgrywa trzecioligowy Widzew, stał się domem młodzieżowej kadry. W Łodzi liczą, że w realizacji tych planów pomoże dobra frekwencja na piątkowym spotkaniu. Do tej pory sprzedano ok. 9 tys. biletów.

"Mam nadzieję, że organizacja spotkania z Finlandią, atmosfera na trybunach i ten piękny obiekt pokażą PZPN, że zasługujemy na to, żeby mecze tej drużyny odbywały się tu cyklicznie. Jako miasto jesteśmy tym bardzo zainteresowani i będziemy robić wszystko, aby to się ziściło" - zapowiedział odpowiedzialny za sport wiceprezydent Łodzi Tomasz Trela.

Do mistrzostw Europy 2019, które zostaną rozegrane we Włoszech i San Marino, awansuje 12 drużyn. Włosi, jako gospodarze, mają zapewniony udział w turnieju. Bezpośredni awans wywalczy dziewięć drużyn z pierwszych miejsc w swoich grupach. Natomiast cztery najlepsze zespoły z drugich miejsc zagrają w barażach.


Dowiedz się więcej na temat: michniewicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje