Fornalik: Mecz w Podgoricy był dobrą reklamą

- Bardzo zależy nam na zwycięstwie z Mołdawią, bo tylko zwycięstwo zadowoli kibiców. Po meczu w Podgoricy nie wypada tego spotkania nie wygrać - mówił na dzień przed rywalizacją z Mołdawią o punkty eliminacji MŚ w Brazylii selekcjoner reprezentacji Polski Waldemar Fornalik.

Szkoleniowiec od razu jednak zastrzegł: "Tonujemy nastroje o liczbie strzelonych bramek. Mołdawianie potrafią się bronić, a nas zadowoli każde zwycięstwo".

Reklama

Fornalika lekko podenerwowało pytanie o Artura Sobiecha, który raz jest powoływany, a innym razem nie i o to, czy ma własny ranking napastników. - Nie muszę tego rankingu robić - odparował selekcjoner. - Powołałem Sobiecha, bo dobrze spisywał się w Bundeslidze. To tylko świadczy o tym, że jesteśmy otwarci na to, co się dzieje.

Po meczu z Czarnogórą bardzo głośno zrobiło się o Ludovicu Obraniaku i jego czerwonej kartce, która rzekomo oburzyła pozostałych kadrowiczów. Czy nagonka na Obraniaka ma podstawy? - To delikatny temat. Trudno go dziś rozstrzygnąć. Będziemy do tego wracać po meczu z Mołdawią, bo teraz mamy ważniejsze problemy. Na pewno grając w przewadze można było z Czarnogórą wygrać - powiedział Fornalik.

Selekcjoner zaprzeczył, by Obraniak został wyrzucony z kadry. - Bzdura! Pojechał do klubu, bo bez sensu by było, żeby brał udział w szczątkowych treningach kadry zamiast przygotowywać się do gry w klubie - podkreślił szkoleniowiec.

Fornalik nie ukrywał, że w jedenastce na mecz z Mołdawią prawdopodobnie znajdzie się Adrian Mierzejewski. - Wiele wskazuje na to, że ma szansę wystąpić od pierwszej minuty  - powiedział Fornalik.

Czy trener da szansę debiutantowi Grzegorzowi Krychowiakowi  z francuskiego Stade Reims? - Nie wiem, czy podejmę taką decyzję. Szkoda, że jest tak mało czasu, bo moglibyśmy przygotować większą liczbę zawodników, którzy mogliby pukać do pierwszej jedenastki - narzekał selekcjoner reprezentacji Polski.

Fornalik nie wykluczył możliwości gry Markiem Saganowskim z przodu i cofniętym Robertem Lewandowskim, choć nie wydawał się być przekonanym do takiej opcji. - Nie chciałbym składać deklaracji. Są jeszcze 24 godziny do meczu. Jest Sobiech, jest Piech...

Oprócz wspomnianej sprawy Sobiecha, Fornalika zirytował też temat jednej z gazet, jakoby trener nadmiernie liczył się ze zdaniem piłkarzy, a zwłaszcza trójki z Dortmundu. - Jedna czy dwie osoby próbują znaleźć problem. Ja takiego problemu nie mam. Jesteśmy jedną drużyną. Ja jestem trenerem i podejmuję suwerenne decyzje - stwierdził szkoleniowiec.

Czego życzyłby sobie w meczu z Mołdawią? - Chciałbym zobaczyć drużynę tak zaangażowaną, jak z Czarnogórą, bo to dziś fundament. Piłkarze sami przekonali się, że grając bardzo ambitnie można dużo zrobić w piłce z każdym przeciwnikiem. A czego by sobie nie życzył? - Głupiego błędu i straty bramki.

Selekcjoner zagadnięty o fakt, że, jak na dziś, zanosi się na 15-20-tysięczną frekwencję, powiedział, że liczy na więcej. - Robimy wszystko, by ludzi zachęcić. Mecz w Podgoricy był dobrą reklamą piłki. Jeśli potwierdzimy niezłą dyspozycję, znowu przekonamy kolejnych, że warto kibicować i być z reprezentacją - powiedział Fornalik.

Na konferencji prasowej obok trenera Fornalika pojawił się także Kamil Glik, który dość niespodziewanie wygryzł z pierwszego składu na mecz z Czarnogórcami Damiena Perquisa. Jego obecność dobitnie świadczy, że środkowy obrońca AC Torino rozpocznie także w wyjściowym składzie spotkanie z Mołdawią. - Kamil nie ustrzegł się kilku błędów w Podgoricy, jak oceniam jego grę, wyjaśniłem mu w trakcie odprawy, ale teraz mogę powiedzieć, że zaliczył poprawny występ.

Glik z kolei zwrócił uwagę, że atmosfera w kadrze po remisie z Czarnogórą zdecydowanie poprawiła się. - Widać było, że po nieudanym Euro i porażce z Estonią drużyna została zostawiona sama sobie. W meczu z Czarnogórą zostawiliśmy na boisku kawał serca, udało się wywalczyć punkt i pojawił się optymizm, wróciły żarty, atmosfera zaczyna przypominać już tę, jaka była przed Euro. Mam nadzieję, że to dobry znak - ocenił Glik.

Polscy piłkarze ostatni trening przed spotkaniem z Mołdawią rozpoczęli po godzinie 20. Przedstawiciele mediów mogli oglądać tylko rozgrzewkę. Na boisku nie brakowało żadnego zawodnika. Tak więc trener Fornalik nie musi martwić się przy wyborze składu.

Z Wrocławia Waldemar Stelmach i Grzegorz Wojtowicz

Zapraszamy do śledzenia najszybszej w Polsce tekstowej relacji LIVE z tego meczu!

Zapraszamy do słuchania relacji audio na stronie RMF ON! Początek już o godz. 20:30!

Śledź relację na żywo w wersji mobilnej

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | Waldemar Fornalik | Mundial 2014

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje