Matysek: wielu piłkarzy dużo zawdzięczało Wójcikowi

"Wielu piłkarzy dużo zawdzięczało Januszowi Wójcikowi. Ja też, bo dzięki niemu wróciłem do narodowej drużyny" - powiedział o zmarłym w poniedziałek trenerze były reprezentacyjny bramkarz Adam Matysek.

Matysek dodał, że Wójcik był jednym z tych szkoleniowców, którzy mocno zapisali się w historii polskiej piłki nożnej.

Reklama

"Zbudował świetną drużynę na igrzyska w Barcelonie czego efektem był później srebrny medal. Potrafił wynajdywać piłkarzy i tworzyć prawdziwy zespół. Wielu zawodników dużo zawdzięczało Wójcikowi. To u niego swoje kariery zaczynali Tomek Wałdoch, czy Marek Koźmiński. Ja też mu dużo zawdzięczam, bo dzięki niemu wróciłem do narodowej drużyny. Na początku lat 90. grałem w reprezentacji, ale później przez pięć lat nie dostawałem powołań. Dopiero jak Wójcik został selekcjonerem, znowu dostałem szansę gry w drużynie narodowej" - dodał.

Były bramkarz m.in. Bayeru Leverkusem i Śląska Wrocław, gdzie dzisiaj jest dyrektorem sportowym, przyznał, że Wójcik był barwnym szkoleniowcem. "Był bardzo impulsywny. Miał swoje pomysły, które mogły czasami zaskakiwać. Wszyscy chyba znają te legendy o Wójciku, z których na pewno część jest zmyślona, ale część była prawdziwa. Był trenerem z charakterem. Szkoda, że odszedł tak szybko" - zakończył Matysek.

Wójcik zmarł w poniedziałek w wieku 64 lat. W 1992 roku wywalczył z reprezentacją olimpijską wicemistrzostwo igrzysk w Barcelonie, a w latach 1997-99 prowadził kadrę narodową biało-czerwonych. Urodzony 18 listopada 1953 roku był trenerem m.in. Jagiellonii Białystok, Legii Warszawa, Pogoni Szczecin, Śląska Wrocław i Widzewa Łódź.

Dowiedz się więcej na temat: Adam Matysek | janusz wójcik

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje