Mecz Polska - Irlandia 2-1. Awans Polski na Euro 2016

Po emocjonującym, momentami szalonym meczu, Orły Adama Nawałki pokonały Irlandię 2-1 i przypieczętowały awans naszej piłkarskiej reprezentacji na mistrzostwa Europy we Francji! Bohaterem spotkania został kapitan drużyny Robert Lewandowski, którego gol dał nam wygraną!

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Polska - Irlandia!

Reklama

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych!

Sprawdź sytuację w "polskiej" grupie eliminacji Euro 2016!


Reprezentacja Polski w eliminacyjnej grupie D zajęła drugie miejsce, ustępując tylko mistrzom świata - Niemcom.

To drugi w historii awans naszych piłkarzy na ME. Debiutowaliśmy w 2008 roku, za kadencji Leo Beenhakkera.

Irlandia będzie szukała swojej szansy na awans w barażach.

Selekcjoner Adam Nawałka nastawił zespół dosyć defensywnie, z nominalnym prawym obrońcą Pawłem Olkowskim na prawej pomocy. Był to jasny sygnał, że przede wszystkim mamy zabezpieczyć tyły, bo niski remis - 0-0 bądź 1-1 - gwarantował nam awans. Ale kto liczył na kunktatorską grę z obu stron, ten musiał się mylić! To była bitwa, w której nikt nie brał jeńców, ani nie liczył strat!

Po trwających ponad 10 minut brutalnych szachach o panowanie na środku, prawą flanką wdarł się w pole karne gości Łukasz Piszczek, wycofał do Kamila Grosickiego, a po strzale "Grosika" piłka ugrzęzła w nogach ofiarnie interweniujących Irlandczyków i wyszła na rzut rożny. Z kornera Grosicki wycofał do Grzegorza Krychowiaka, a ten przymierzył w lewy róg! Darren Randolph był bez szans!

Nie nacieszyliśmy się długo prowadzeniem. Michał Pazdan ciosem kung-fu sfaulował stojącego tyłem do naszej bramki Shane Longa, więc sędzia od razu wskazał na "wapno". Z rzutu karnego w prawą stronę kopnął Jonathan Walters ze Stoke City. Łukasz Fabiański wyczuł jego intencję, lecz nie sięgnął piłki. 

Później dominowała walka, brakowało piękna, artyzmu i czystych pozycji bramkowych. W tym meczu nie o to jednak chodziło, tylko o punkty dające awans na Euro 2016.

W 33. min Robbie Brady z rzutu rożnego strzelał na bramkę, jednak "Fabian" był czujny - złapał piłkę. Trzy minuty później, po krzyżowym podaniu Łukasza Piszczka, strzału w długi róg próbował Grosicki, lecz piłka minęła celu.

Na trzy minuty przed przerwą "Biało-czerwoni" zaatakowali znowu prawą flanką. Paweł Olkowski oddał do Karola Linettego, a ten z linii końcowej wycofał do Krzysztofa Mączyńskiego. Wiślak miękką wrzutką obsłużył Roberta Lewandowskiego, a nasz as atutowy rzucił się szczupakiem i piłka ugrzęzła w prawym rogu bramki Randolpha!

Szał radości 55 tys. kibiców po bramce "Lewego", a dla narodzonej niedawno córki Mączyńskiego - Wiktorii - kołyska - tak wyglądał Stadion Narodowy pod koniec I połowy.

Orły poszły za ciosem i po przerwie również dominowały. Nie brakowało werwy ani pomysłu na szybkie rozegranie ataku. Główkował Pazdan, minimalnie obok słupka.

W sytuacji sam na sam znalazł się "Grosik", ale Randolph go powstrzymał.

Pewne jest jedno - bramka na 3-1 uspokoiłaby sytuację, bo ewentualne trafienie Irlandczyków na 2-2 spychało nas do barażów.

Narodowy zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji. Co chwilę niosło się po nim: "Polacy! Jesteśmy z wami!".

W 72. min Kuba Błaszczykowski, który przy wejściu na murawę został owacyjnie przywitany, dograł do "Lewego". Robert wychodził na pozycję sam na sam, lecz piłka odskoczyła mu, przez co przegrał wyścig do niej z bramkarzem.

Przybysze z "Zielonej Wyspy" ani myśleli się poddawać, byli aktywni. Całe szczęście, że Łukasz Fabiański nie mylił się na przedpolu, łapiąc groźne wrzutki na piąty metr.

Na ostatnie 13 minut trener Nawałka - w miejsce ofensywnie w tym meczu usposobionego Mączyńskiego - posłał rosłego stopera Łukasza Szukałę. Przekaz był jasny - za wszelką cenę musimy się zabezpieczyć przed długimi podaniami adresowanymi w nasze pole karne. Pazdan powędrował do drugiej linii, ustępując miejsca w defensywie Szukale.


Na 10 minut przed końcem selekcjoner "Biało-czerwonych" unosił błagalnie ręce do góry, jakby chciał powiedzieć: "Jak mogliśmy do tego dopuścić?!". Chodziło o akcję Irlandczyków prawą stroną , po której Richard Keogh główkował z sześciu metrów. Gol nie padł tylko dzięki refleksowi Fabiańskiego!

W 87. min "Fabian" obronił jeszcze uderzenie z 15 metrów Wesa Hoolahana.

Grano twardo. Po zdecydowanym wejściu Kamila Glika zasłaniający dostęp do piłki Long został zniesiony na noszach. Według Cuneyta Cakira z Turcji, wejście dowódcy naszej obrony było czyste, ale zupełnie inne spojrzenie na to wejście naszego obrońcy miał trener Irlandii, Martin O'Neill, który aż kipiał ze złości i gestykulował w kierunku Turka.

W doliczonym czasie gry z boiska wyleciał John O-Shea, który sfaulował wychodzącego z kontrą Lewandowskiego, za co obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

Grupa D eliminacji do Euro 2016:

Polska - Irlandia 2-1 (2-1)

Bramki: 1-0 Krychowiak (13. z podania Grosickiego), 1-1 Walters (16. z karnego po faulu Pazdana), 2-1 Lewandowski (42. głową z podania Mączyńskiego).

Polska: Fabiański - Piszczek, Glik, Pazdan, Wawrzyniak - Olkowski (63. Błaszczykowski), Linetty, Krychowiak, Mączyński (77. Szukała), Grosicki (85. Peszko) - Lewandowski.

Irlandia: Randolph - Coleman, O’Shea. Keogh. Brady - Hendrick, McCarthy, Whelan (57. McGeady), McClean (73. Hoolahan) - Waltrers, Long (55. Keane).

Sędziował: Cuneyt Cakir z Turcji.

Żółta kartka: Glik (74.) oraz O'Shea.

Czerwona kartka: O'Shea (90.+1 druga żółta).

Widzów: 57 497 tys.

Z Warszawy Michał Białoński, Łukasz Szpyrka


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje