Polska - Kazachstan w el. MŚ. Adam Nawałka: Mecz z Danią był wypadkiem przy pracy

- Chcemy zdobyć pełną pulę, choć szanujemy przeciwnika. Liczymy, że mecz sprzed dwóch dni był tylko wypadkiem przy pracy - powiedział trener reprezentacji Polski Adam Nawałka po przegranym meczu z Danią 0-4 i przed poniedziałkowym spotkaniem z Kazachstanem w eliminacjach MŚ (godz. 20.45 na PGE Narodowym w Warszawie). Trener nie dał się wyprowadzić z równowagi po pytaniu jednego z kazachskich dziennikarzy, który zapytał, czy i tym razem podczas meczu zgaśnie światło.

Interia zaprasza na relację na żywo z meczu Polska - Kazachstan

Reklama

Tutaj znajdziesz relację na żywo w wersji mobilnej

Nawałka nie chciał mówić ani o tym, czy szykuje zmiany w składzie, ani o ustawieniu, w jakim zagra nasza drużyna.

Jeden z kazachskich dziennikarzy chciał sprowokować Nawałkę i zapytał, czy i tym razem podczas meczu zgaśnie światło. Było to nawiązanie do meczu sprzed dziesięciu lat, gdy Kazachowie prowadzili 1-0, a krótko po przerwie na stadionie Legii zgasło światło. Gdy grę wznowiono po 27 minutach, Euzebiusz Smolarek strzelił trzy gole i nasz zespół wygrał 3-1.

- Z olbrzymią energią przystąpimy do spotkania, a co do spraw organizacyjnych, to jesteśmy pewni, że wszystko będzie w porządku - odparł selekcjoner.

- Wszyscy są w stu procentach przygotowani do gry. Co do strony emocjonalnej, to uważam że jesteśmy gotowi. Sporo czasu poświęciliśmy na analizę meczu z Danią. Przeprowadziliśmy także indywidualne rozmowy, ale zamknęliśmy już sprawę Kopenhagi i teraz interesuje nas już tylko jutrzejsze spotkanie - powiedział Nawałka.

- Zwycięstwa cieszą, porażki uczą. Z pewności wyciągniemy wnioski. Przeanalizowaliśmy to spotkanie. To świetny materiał jeśli chodzi o dalszą pracę zarówno sztabu, jak i zawodników. Zasady się nie zmieniają, a korekty zawsze staramy się wprowadzać - tak Nawałka odpowiedział na pytanie, czy po klęsce w Danii zamierza coś zmienić w pracy z kadrą?

- Po meczu była olbrzymia złość sportowa, bo przegraliśmy. Zawsze gramy o zwycięstwo. Porażka umocniła nas w tym, że nasza tożsamość musi być jeszcze mocniejsza, jeśli chodzi o zwycięstwa. Bardzo dobrze, że już jutro gramy następny mecz. Nie ma czasu na rozmyślanie. Wierzę że merytoryczna analiza, o której już mówiłem, pomoże nam wrócić na odpowiednie tory i zbliży do celu, jakim jest awans do mistrzostw świata - dodał trener.

Przed rokiem tylko zremisowaliśmy z Kazachami na wyjeździe 2-2, choć prowadziliśmy już 2-0.

- W Kazachstanie spodziewaliśmy się trudnego meczu i tak się stało. Byliśmy świeżo po mistrzostwach Europy i nie mieliśmy czasu na przygotowania. Specyfika miejsca i boiska była bardzo duża - sztuczna murawa starej generacji - to nie ułatwiało nam zadania. Prowadziliśmy 2-0, ale nie ustrzegliśmy się błędów. Potem rozpoczęliśmy serię zwycięstw i jesteśmy na pierwszym miejscu w tabeli. Liczę, że jutro drużyna pokaże się z dobrej strony. Chcemy zdobyć trzy punkty - powiedział Nawałka.

MZ

Eliminacje MŚ - wyniki na żywo, sytuacja w "polskiej grupie" oraz pozostałych

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | Adam Nawałka | eliminacje MŚ 2018

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje