Polska - Szkocja 0-1. Słaby występ Orłów

Na 186 dni przed pierwszym starciem w eliminacjach do Euro 2016 reprezentacja Polski przegrała ze Szkocją 0-1. Do eliminacyjnych bojów niby zostało sporo czasu, ale trenerowi Adamowi Nawałce pozostaną zaledwie dwa zgrupowania.

Polacy przegrali ze Szkocją dopiero po raz drugi w historii. Pierwsza porażka miała miejsce w pierwszej konfrontacji, w zamierzchłych czasach - w 1958 roku.

Reklama

Czy po powrocie wielkich nieobecnych tego meczu (kontuzje) - Jakuba Błaszczykowskiego i Roberta Lewandowskiego będzie znacznie lepiej? Nie pozostało nam nic innego, jak wiara w to.

Długo wydawało się, że jeśli ktoś strzeli bramkę w tym meczu, to będą to Polacy. Wystarczyła jedna akcja Szkotów - dośrodkowanie z prawej strony, zgranie głową, po którym instynktownie wybił piłkę Łukasz Szukała, a rozpędzony Scott Brown huknął w lewy górny róg i Wojciech Szczęsny ani nie drgnął. Zawiodła asekuracja pola karnego, ale przede wszystkim w tym spotkaniu zawiodła nas skuteczność. Sytuacji takich, jaką miał Brown, czy nawet lepszych, wypracowaliśmy znacznie więcej, tyle że nie potrafiliśmy pokonać Davida Marshalla.

To był mecz powrotów do kadry. Łukasz Piszczek wrócił po rocznej nieobecności spowodowanej kontuzją. Równie długo nie widzieliśmy Ludovika Obraniaka, który zrezygnował z występów reprezentacji, dopóki prowadził ją Waldemar Fornalik. Po raz pierwszy u Adama Nawałki wystąpił także Sławomir Peszko, który po raz ostatni z "Białym Orłem" na piersi zagrał w październikowym meczu z Anglią, podobnie zresztą, jak inny debiutant u nowego selekcjonera - Kamil Glik.

Trener Szkotów Gordon Strachan postanowił nie odkrywać wszystkich kart i zostawił w rezerwie pierwszego bramkarza Allana McGregora, pomocnika Manchesteru United Darrena Fletchera i Charliego Adama ze Stoke City.

W ofensywie Strachan postawił m.in. na najlepszego strzelca ligi Championship - Rossa McCormacka z Leeds (23 gole w 32 meczach).

"Biało-czerwoni" częściej strzelali na bramkę, choć niewiele z tego wynikało. Wojciech Szczęsny setnie wynudził się w bramce. Rozgrzał go dopiero tuż przed przerwą Alan Hutton strzałem z bardzo ostrego kąta.

W pierwszej połowie niezłe strzały Obraniaka i Arkadiusza Milika zmusiły Davida Marshalla do najwyższego wysiłku. Tego wysiłku przy swym uderzeniu włożył za dużo wracający do kadry po kontuzji Łukasz Piszczek i w 33. minucie zamiast wpakować piłkę do bramki, wystrzelił ją nad poprzeczką.

Szukała zwinny (15. minuta) przeciął ładnym wślizgiem podanie do wychodzącego na czystą pozycję Anyi.

Trzy minuty po przerwie stworzyliśmy zagrożenie po ładnym podaniu Obraniaka do Piszczka, ale obrońca Borussii Dortmund z 10 m przestrzelił.

W 55. minucie McCormack miał już trafić do bramki, ale jego strzał ofiarnie zablokował Piszczek. Za moment Obraniak mógł zaliczyć drugą już w tym meczu asystę, ale po jego rzucie wolnym Kamil Glik główkował obok słupka. Podanie Ludo było tak dobre, że stoper AC Torino długo trzymał kciuk w górze, pokazując go Obraniakowi.

Później Peszko rozegrał klepkę z Ludovikiem i w czystej sytuacji znalazł się Arkadiusz Milik, ale nie trafił na bramkę.

Zmarnowane okazje zemściły się - Szkoci zaatakowali raz, a konkretnie. Kapitan Celitcu - Brown spowodował, że dwa tysiące fanów ze Szkocji na kilka chwil opanowało dopingiem Stadion Narodowy.

Podopieczni Adama Nawałki próbowali wyrównać, ale po stracie gola grali nerwowo. Jedyną szansę w końcówce miał Milik, jednak został zablokowany przy strzale z 16 m, później jeszcze uderzenie Michała Masłowskiego obronił Marshall.

Trzeba przyznać, że PZPN za rządów Zbigniewa Bońka potrafi sprzedawać bilety na mecze kadry. Reprezentacja co rusz zawodzi, a na towarzyskie starcie z przeciętną Szkocją przyszło ponad 41 tys. ludzi! Nie odstraszyła ich ani późna pora (środek tygodnia), ani ziąb. Kibice pożegnali drużynę ogłuszającymi gwizdami. Czy po takim meczu wrócą chętnie na mecz kadry?

Polska - Szkocja 0-1 (0-0)

Bramka: 0-1 Brown (77.).

Polska: Szczęsny - Piszczek, Szukała, Glik, Brzyski (90. Komorowski) - Sobota (89. Masłowski), Klich (82. Teodorczyk), Krychowiak (89. Jodłowiec), Obraniak (74. Robak), Peszko (74. Polanski) - Milik.

Szkocja: Marshall - Hutton (67. Bardsley), Greer, Mulgrew - Bannan (67. Robertson), Martin, Morrison, Brown, McCormack (76. Adam), Anya - S. Fletcher (46. Naismith).

Sędziował: Alain Bieri ze Szwajcarii.

Żółte kartki: Peszko oraz Brown, Hutton, Naismith.  

Widzów: 41 652.

Ze Stadionu Narodowego Michał Białoński, Krzysztof Oliwa

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu towarzyskiego Polska - Szkocja

Zapis relacji na urządzenia mobilne



Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje