Polska - Urugwaj 0-0. Dziennikarze z Urugwaju: Liczy się tylko wygrana

Mieszane uczucie po wczorajszym meczu w Warszawie mieli dziennikarze z Urugwaju. - Dla nas liczą się tylko wygrane, ale z Polską zagraliśmy w osłabionym składzie - mówili po zakończonym 0-0 spotkaniu.

Żurnaliści z Ameryki Południowej przypominali wygraną 3-1 ich drużyny w Gdańsku pięć lat temu. - Wtedy zagraliśmy w silniejszym składzie. Teraz zabrakło bramkarza Muslery, Godina czy Suareza - wyliczał Sergio Gorzy z telewizji Tenfield.com

Zdaniem dziennikarzy z Urugwaju w Warszawie z dobrej strony pokazali się młodsi zawodnicy, jak Gaston Silva, Gaston Pereiro czy Rodrigo Bentancur. Z 20-letnim skrzydłowym, po meczu na Stadionie Narodowym, próbował rozmawiać dziennikarz Premium Sport z Włoch. - Nie był jednak zainteresowany. Nie chciał rozmawiać, a ma 20 lat i trzy razy zagrał w barwach "Juve" - kręcił tylko głową z dezaprobatą dziennikarz z Italii, który potem długo rozmawiał z byłym kapitanem Torino FC Kamilem Glikiem.

Reklama

Mecz w Warszawie oglądał też Kolumbijczyk William Valdes Oviedo, który z Warszawy pracuje jako korespondent południowoamerykańskich mediów. - My zamiast mierzyć się z takimi przeciwnikami, jak Polska, to gramy w Azji za pieniądze. Lepiej grać z takimi rywalami, jak Urugwaj niż my to mamy w planach. Przegraliśmy sparing z Koreą Południową 1-2, a teraz gramy z Chinami - tłumaczył  Kolumbijczyk.

Michał Zichlarz, Warszawa      


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje