Trener Czarnogóry: W Podgoricy faworytem tylko Hiszpania

Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Czarnogóry Branko Brnovic uważa, że jego zespół jest niesamowicie groźny, zwłaszcza przed własną publicznością. - Tylko Hiszpanie byliby faworytem spotkania na obiekcie Pod Goricom w Podgoricy - stwierdził.

Czarnogóra jest liderem grupy H eliminacji MŚ 2014. W czterech spotkaniach zgromadziła dziesięć punktów, m.in. zremisowała 2-2 u siebie z Polską, która plasuje się na trzeciej pozycji, za Anglią. Biało-czerwoni rozegrali jeden mecz mniej od obu rywali.

- Nie widzę żadnej reprezentacji, poza mistrzem świata i Europy Hiszpanią, która byłaby faworytem konfrontacji na stadionie w Podgoricy. Z tym zespołem, który mam obecnie, nikogo nie musimy się przesadnie obawiać - powiedział Brnovic na łamach miejscowych gazet.

Od połowy listopada 2011 roku, gdy Czarnogórcy przegrali z Czechami 0-1 rewanżowy mecz barażowy o Euro (pierwsze spotkanie 0-2), na obiekcie Pod Goricom albo wygrywali, albo remisowali - w potyczkach eliminacyjnych i towarzyskich.

- Nie mogę powiedzieć, że chciałbym pojechać z drużyną na mundial do Brazylii. Ja wierzę, że tak będzie - przyznał szkoleniowiec, którego podopieczni w marcu zagrają z Mołdawią na wyjeździe i Anglią przed własnymi fanami.

- Jeśli powiedzie się nam w Kiszyniowie, a myślę, że tak będzie, wówczas potyczka z Anglią będzie grą o pierwsze miejsce w grupie - ocenił Brnovic.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje