• 1 .SSC Napoli (42 pkt.)
  • 2 .Inter Mediolan (40 pkt.)
  • 3 .Juventus Turyn (38 pkt.)
  • 4 .AS Roma (38 pkt.)
  • 5 .Lazio Rzym (32 pkt.)
  • 6 .Sampdoria Genua (27 pkt.)
  • 7 .AC Milan (24 pkt.)
  • 8 .Atalanta Bergamo (23 pkt.)

Benevento Calcio. Polowanie na „Czarownice”. Beniaminek jeszcze nie wygrał w Serie A

Historia Benewentu, 60-tysięcznego miasta w Kampanii, wskazuje na to, że łatwiej jest zmienić nazwę osady, niż zdobyć punkt w Serie A. Miejscowy klub bije kolejne rekordy nieudolności, np. pobił niechlubny wyczyn Manchesteru United. Jednak to dzięki „Czarownicom”, po wielu latach do najwyższej ligi we Włoszech, powróciły derby regionu.

"Maleventum" - pod taką nazwą znany był Benewent wieki temu. Miejscowej ludności nazwa nie kojarzyła się najlepiej. Łączyli ją z łacińskim "malum", czyli "zły". Postanowiono więc sięgnąć po wyraz "bene" - "dobry" i tak swój żywot rozpoczęło Beneventum. To pod Benewentem stoczona została wielka bitwa, po której swoją armię z Italii musiał wycofać król Epiru. Setki lat później znów doszło tam do głośnego wydarzenia, na szczęście bezkrwawego - Benevento Calcio po raz pierwszy w historii awansowało do Serie A. Początek nowego sezonu można luźno powiązać z oryginalną nazwą miasta - po prostu jest źle. Bardzo źle.

Pierwsza taka drużyna we Włoszech

Reklama

Prawdziwa euforia w niewielkim mieście zapanowała, gdy 8 czerwca 2017 roku Benevento Calcio, beniaminek Serie B, po barażach awansował do Serie A. W finałowym dwumeczu okazał się lepszy od Carpi (0-0 i 1-0).

Żaden inny włoski klub nie zdołał wcześniej awansować do Serie A już przy pierwszym podejściu. Ta sztuka udała się "Czarownicom"(Benewent nazywany jest "Miastem Czarownic", gdyż odprawiano tam kiedyś wiele pogańskich rytuałów).

O wyczynie klubu z Benewentu było głośno w całych Włoszech. - Rzeczywiście dokonali niebywałej rzeczy. Ich awans do Serie A był sporą niespodzianką - mówi Gianluca Monti, dziennikarz "La Gazzetta dello Sport".

Mało tego, Benevento zostało dopiero czwartym klubem z Kampanii, który zdołał wedrzeć się do najwyższej ligi. Wcześniej grały w niej lub nadal grają: Avellino, Napoli i Salernitana. Kibice zacierali już ręce na pierwsze od sezonu 1987/88 derby regionu w Serie A. Szybko zostali oni brutalnie sprowadzeni na ziemię.

Derby początkiem końca

Do prestiżowej rywalizacji doszło już w czwartej kolejce. W Neapolu miejscowa drużyna, jeden z głównych kandydatów do walki o mistrzostwo, nie miała litości dla beniaminka. Zespół Maurizio Sarriego wygrał 6-0. Była to czwarta porażka Benevento w czwartym meczu ligowego sezonu 2017/18.

- W pierwszych trzech meczach sezonu przeciwko Sampdorii, Bologni i Torino, Benevento, mimo porażek, nie zaprezentowało się źle. Nie było widać wielkiej różnicy. Derbowe starcie z Napoli, w moim przekonaniu, było dla beniaminka początkiem końca - ocenia Monti.

- Natomiast zobaczyć grupę około tysiąca fanów "Czarownic" na Stadio San Paolo było swego rodzaju ciekawostką. Do tej pory Napoli nie mierzyło się w derbach Kampanii z Benevento - dodaje.

Po derbach z beniaminkiem Serie A wygrywały kolejno: Roma, Crotone, Inter, Verona i Fiorentina. Po porażce z "Violą" 0-3, pracę stracił trener Marco Baroni, jeden z głównych architektów wspaniałego marszu "Czarownic". Zastąpił go Roberto de Zerbi. Do 95. minuty kolejnego meczu, w którym przeciwnikiem było znajdujące się również w słabej formie Cagliari, wydawało się, że "nowa miotła" pozwoli odbić się drużynie od dna.

Grające na wyjeździe Benevento od dziewiątej minuty przegrywało 0-1 po golu Paola Ferago. Ambitni goście walczyli do samego końca i w czwartej minucie doliczonego czasu gry z rzutu karnego wyrównał Pietro Iemmello.

Zdobycie historycznego punktu było na wyciągnięcie ręki. Chwilę później dla Cagliari trafił jednak Leonardo Pavoletti i znów skończyło się na zerowym dorobku.

Kolejne mecze, kolejne porażki. W 12. serii spotkań skazywane na pożarcie Benevento mierzyło się w Turynie z Juventusem i... prowadziło od 19. minuty po tym, jak strzałem z rzutu wolnego Wojciecha Szczęsnego pokonał Amato Ciciretti. "Stara Dama" odwróciła losy spotkania po przerwie i ostatecznie wygrała 2-1. Była to 12. porażka "Czarownic" w 12 meczach.

Koszmary z Cagliari wróciły w ostatniej kolejce. Benevento podejmowało Sassuolo. Przegrało 1-2, tracąc decydującą bramkę w... czwartej minucie doliczonego czasu gry. Co ciekawe, chwilę przed tym golem rzutu karnego dla gości nie wykorzystał Domenico Berardi. Jak się okazało, było to marne pocieszenie.

Dowiedz się więcej na temat: Benevento

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje