• 1 .SSC Napoli (54 pkt.)
  • 2 .Juventus Turyn (50 pkt.)
  • 3 .Lazio Rzym (43 pkt.)
  • 4 .Inter Mediolan (43 pkt.)
  • 5 .AS Roma (40 pkt.)
  • 6 .Sampdoria Genua (33 pkt.)
  • 7 .AC Milan (31 pkt.)
  • 8 .Atalanta Bergamo (30 pkt.)

Juventus startuje po czwarty z rzędu tytuł

Sobotnim meczem wyjazdowym z Chievo Werona piłkarze Juventusu Turyn rozpoczną batalię o czwarty z rzędu, a 31. w historii tytuł mistrza Włoch. W kadrach zespołów Serie A jest sześciu Polaków, a szanse na regularne występy ma praktycznie tylko Kamil Glik.

W sobotę po letniej przerwie wrócą na boiska drużyny włoskiej ekstraklasy. Za głównego faworyta uchodzi Juventus, który był najlepszy w trzech poprzednich sezonach. Opinii ekspertów nie zmienia fakt, że "Stara Dama" zagra pod wodzą nowego trenera - Antonia Contego, który został selekcjonerem reprezentacji, zastąpił Massimiliano Allegri. 47-letni szkoleniowiec ostatnio pracował w Milanie, ale z powodu słabych wyników został pod koniec poprzednich rozgrywek zwolniony.

Reklama

- Zawsze łatwiej jest zdobyć tytuł niż go obronić. A my chcemy dokonać tej sztuki po raz trzeci. Co roku jest trudniej, ale motywacji nam nie brakuje. Takim bodźcem będzie choćby zmiana trener. Postaramy się udowodnić, że możemy zwyciężać także bez Contego - powiedział pomocnik Juventusu Claudio Marchisio.

Razem z kolegami w poprzednim sezonie ustanowił on rekord Serie A, kończąc zmagania z dorobkiem 102 punktów.

Nowy sezon obrońcy tytułu rozpoczną w Weronie od potyczki z Chievo, którego zawodnikiem jest Tomasz Kupisz. Podobnie jak bramkarz Łukasz Skorupski (AS Roma), obrońca Bartosz Salamon, pomocnicy Paweł Wszołek (obaj Sampdoria Genua) i Piotr Zieliński (Udinese) ma niewielkie szanse na występy w podstawowym składzie. Z tego powodu Rafał Wolski zdecydował się na przeprowadzkę z Fiorentiny do drugoligowego Bari. Możliwe, że któryś z Polaków jeszcze przed inaugurację rozgrywek podąży jego śladem.

W innej sytuacji jest Kamil Glik, który stanowi podporę defensywy Torino i pełni funkcję kapitana drużyny.

Za głównego rywala Juventusu w walce o "scudetto" uchodzi wicemistrz kraju - Roma.

- Różnica 17 punktów była dość bolesna. Chcielibyśmy ją zmniejszyć, a najlepiej wyprzedzić zespół z Turynu, co oczywiście będzie bardzo trudnym zadaniem - przyznała legenda stołecznego klubu Francesco Totti.

Do walki o czołowe pozycje zechcą się też włączyć Napoli, Fiorentina i Inter Mediolan, który pod rządami indonezyjskiego inwestora Ericka Thohira dokonał kilku ciekawych transferów, m.in. pozyskując serbskiego obrońcę Nemanję Vidicia, pomocników Chilijczyka Gary'ego Medela i Francuza Yanna M'Vilę oraz reprezentanta Włoch Pabla Osvaldo.

Duży znak zapytania stoi przy Milanie, którego władze po słabym sezonie i niezakwalifikowaniu się europejskich pucharów oddały drużynę w ręce trenerskiego żółtodzioba Filippo Inzaghiego.

Słaba kondycja finansowa wielu klubów zmusiła je też do sprzedaży najlepszych zawodników - Torino straciło króla strzelców poprzedniego sezonu Cira Immobile, który w Borussii Dortmund ma zastąpić Roberta Lewandowskiego, a do Liverpoolu z Milanu odszedł Mario Balotelli.

Źle o kondycji Serie A świadczy też fakt, że dopiero po raz drugi w ostatnich 15 latach w Lidze Mistrzów zagrają tylko jej dwaj przedstawiciele (Juventus i Roma), gdyż Napoli odpadło w kwalifikacjach.

Zobacz terminarz Serie A

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje