Bogdan Serwiński: W piątek przygrywka przed pucharami

Piątkowe spotkanie Banku BPS Muszynianka Fakro z Aluprofem Bielsko-Biała w Orlen Lidze rozpocznie styczniową rywalizację tych drużyn. Zagrają one ze sobą trzykrotnie, w tym dwa razy w rundzie challenge Pucharu CEV.

Jak podkreśla trener drużyny z Muszyny Bogdan Serwiński, piątkowe spotkanie będzie "przygrywką" do rywalizacji w europejskich pucharach: "Mecze Pucharu CEV mają oczywiście wyższą rangę. Przecież zwycięzca tego dwumeczu awansuje do dalszej rundy tych rozgrywek. Natomiast wynik meczu ligowego, w naszym przypadku, nie rozstrzygnie o czymś konkretnych. To jest tylko przymiarka do fazy play off"

Reklama

Szkoleniowiec "Mineralnych" nie zapomina o sromotnej porażce, jakiej jego podopieczne doznały w Bielsku-Białej 3 listopada ubiegłego roku. W meczu 5. kolejki ekstraklasy Aluprof we własnej hali pokonał Bank 3:0 (25:19, 25:19, 25:20).

"Chcemy się zrewanżować za tamtą porażkę. Na pewno jednak nie będzie o to łatwo. Co prawda ostatnio bielszczanki nie zagrały najlepiej, ale mecz meczowi nie równy. Spotkanie z Aluprofu z Atomem jest oczywiście pomocne do prac szkoleniowych, ale jest ono już historią" - uważa Serwiński.

Po 13 kolejkach bielszczanki zajmują w tabeli 1. miejsce (z 30 punktami). Za nimi jest Bank BPS, który ma jeden punkt mniej (ale także jedno zaległe spotkanie).

Wydaje się, że obecnie teoretycznie faworytem piątkowej konfrontacji są zawodniczki z Muszyny. Nie tylko dlatego, że grają we własnej hali. Bielszczanki przegrały dwa z trzech ostatnich spotkań ligowych. W poniedziałkowym meczu z Atomem Treflem Sopot (było 2:3) aż nadto widać było kłopoty bielszczanek z przyjęciem czy wykonywaniem trudnej zagrywki. Popełniły one też bardzo dużo własnych błędów.

"Zdajemy sobie sprawę, że naszym największym mankamentem jest przyjęcie. Od dłuższego czasu pracujemy nad jego poprawieniem. Jeśli chodzi o polską ligę, to jeszcze zostało nam trochę czasu przed najważniejszą jego fazą, play off. A co do rywalizacji pucharowej z Muszyną, to piątkowy mecz pokaże, czego możemy się spodziewać w tym przypadku" - powiedziała zawodniczka Aluprofu Helena Horka.

Trener drużyny z Podbeskidzia Wiesław Popik nie jest pewien, czy będzie mógł skorzystać w Muszynie z usług Sylwii Pelc. Jednak wracająca po kontuzji środkowa Aluprofu pojechała z zespołem do Muszyny. Według informacji Serwińskiego w jego zespole wszystkie zawodniczki są gotowe do gry. 

Aluporof i Bank mecze rundy challenge Pucharu CEV rozegrają 16 i 23 stycznia. Pierwsze spotkanie odbędzie się w Muszynie. Kto będzie górą w tej rywalizacji w następnej rundzie zagra ze zwycięzcą dwumeczu Tomis Constanca - Omiczka OMSK Region.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje