Trefl Proxima Kraków. Alessandro Chiappini: W ataku mój zespół był słaby

Siatkarki Trefla Proximy Kraków przegrały w Tauron Arenie z Chemikiem Police 0:3. - w ataku mój zespół był słaby - powiedział trener beniaminka Ligi Siatkówki Kobiet Alessandro Chiappini.

Pierwsze dwa sety krakowianki przegrały do 16. W trzecim blisko dwa tysiące kibiców, którzy zasiedli na trybunach Tauron Areny, oglądało zaciętą i wyrównaną walkę. Gospodynie mogły pokusić się o niespodziankę i "urwać" seta faworytowi, ale się nie udało, o czym zadecydowały błędy w końcówce. Mecz zakończyła asem serwisowym Sladjana Mirković.

- Doceniam postawę moich zawodniczek w trzecim secie, gdy dokonałem wielu zmian. Grały wtedy znacznie lepiej. Naszym problemem jest to, że nie potrafimy wykonać poprawnie kilku elementów z rzędu. Będę jeszcze analizował to spotkanie, ale już teraz mogę powiedzieć, że w obronie i bloku nasza gra nie wyglądała źle, ale w ataku mój zespół był słaby. Gdy skuteczność w ataku wynosi 29 procent, to nie można wygrać nawet jednego seta - stwierdził Chiappini.

- Moim zdaniem presja jest czymś pozytywnym. Jeśli grając pod presja nie potrafisz pokazać wszystkiego co najlepsze, to nie nie szans, żeby grać na wysokim poziomie. To dla mnie proste. Graliśmy przeciwko mistrzyniom Polski, więc chodziło nam o to, żeby bawić się grą i dać z siebie wszystko na co nas obecnie stać - zaznaczył włoski szkoleniowiec.

Reklama

RK

Dowiedz się więcej na temat: Alessandro Chiappini | Trefl Proxima Kraków

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama