Wrocław nie rezygnuje z ligi siatkarek

W przyszłym sezonie Wrocław na pewno będzie miał zespół w ekstraklasie siatkarek. Po wycofaniu się tytularnego sponsora istniało zagrożenie, że drużyna nie zostanie zgłoszona do rozgrywek. - Będą jednak inne cele - dodał prezes klubu Jacek Grabowski.

Po zakończeniu poprzedniego sezonu tytularny sponsor zespołu z Wrocławia, firma Impel, poinformował, że wycofuje się z wspierania profesjonalnej siatkówki i stawia na wsparcie młodzieży. Włodarze klubu wiedzieli, że tak się stanie już kilka miesięcy wcześniej, i szykowali się na to, ale nie ukrywali, iż w czarnym scenariuszu, jeżeli nie znajdą się sponsorzy, zespół nie zostanie zgłoszony do rozgrywek ekstraklasy. Dzisiaj jest to już nieaktualne. - Nie ma już zagrożenia i na pewno wystartujemy w ekstraklasie - powiedział prezes Grabowski.

Reklama

Nie jest jasne jeszcze, pod jaką nazwą będzie grać zespół z Wrocławia. Grabowski przyznał, że rozmowy z firmami zainteresowanymi pozostaniem sponsorem tytularnym nie należą do łatwych. - To może się wyjaśnić za miesiąc, ale równie dobrze za dwa. To nie takie proste i wymaga trochę czasu. Najważniejsze, że zagramy w ekstraklasie i możemy budować nowy zespół - dodał.

Trenerem wrocławianek pozostanie Marek Solarewicz. Sama drużyna zostanie jednak mocno przebudowana, a właściwie zbudowana od nowa. Jak powiedział Grabowski, będzie to bardzo młody zespół, którego kadrę uzupełni kilka doświadczonych zawodniczek.

- Chcemy pozyskać, i już w kilku przypadkach się nam to udało, bardzo, bardzo zdolne zawodniczki, najzdolniejsze ze swojego pokolenia. Do tego kadra zespołu zostanie uzupełniona kilkoma starszymi siatkarkami. Tym samym zmienią się cele, bo już nie będziemy oczekiwali walki o medale, jak to było w ostatnich kilku sezonach - dodał.

Na razie kontrakty z drużyną ze stolicy Dolnego Śląska mają podpisane: Weronika Wołodko, Natalia Murek, Maria Stenzel, Julia Szczurowska oraz Amerykanka Valerie Nichol. Jak zapewnił Grabowski, niebawem pojawią się kolejne nazwiska.

- Ponieważ będzie to połączenie młodości z rutyną, trudno ocenić teraz potencjał tego zespołu. Ta drużyna ze względu na dużą liczbę młodych siatkarek będzie ewoluowała, uczyła się i z miesiąca na miesiąc rosła w siłę. Zobaczymy też, co przygotują rywalki. Myślę, że stać nas będzie na walkę w środku tabeli. O medalach tym razem na razie nikt nie myśli - podsumował Grabowski.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje