Jakub Bednaruk: Znamy swoje miejsce. Naszym celem jest utrzymanie

Trener siatkarzy Łuczniczki Bydgoszcz Jakub Bednaruk cieszy się ze zdobytego punktu i stylu w jakim zagrał jego zespół, mimo że prowadził w Szczecinie z Espadonem 2:1, ale ostatecznie przegrał 2:3.

"To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Tak się składa, że lepiej gramy na wyjazdach niż u siebie. Gdybyśmy taki mecz zagrali we własnej hali bylibyśmy zadowoleni. Cieszymy się z punktu zdobytego w Szczecinie. Zdajemy sobie sprawę z tego jaki zespół ma w tym sezonie Espadon. Niech nikt nie myśli, że my jesteśmy siódmym czy ósmym zespołem ligi. Znamy swoje miejsce. Naszym celem jest utrzymanie się w lidze" - powiedział po spotkaniu w Szczecinie Bednaruk.

Reklama

Jego Łuczniczka w pierwszym secie kompletnie rozbiła miejscowy Espadon, wygrywając 25:14 i pozwalając gospodarzom na skuteczne zakończenie jedynie dwóch ataków. Do połowy drugiej partii trwała dominacja bydgoszczan. Potem inicjatywę przejęli rywale.

"Najbardziej żal tego drugiego seta, w którym prowadziliśmy już 7:2 i 14:11 i wydawało się, że wszystko mamy pod kontrolą. Okazało się, że nie. Rywale wygrali partię" - zauważył Bednaruk.

O tie breaku mówi krótko: "Nie można go wygrać jeśli rywal zdobywa 3-4 asy serwisowe. Tak było dzisiaj".


Dowiedz się więcej na temat: Jakub Bednaruk | Łuczniczka Bydgoszcz | Espadon Szczecin | PlusLiga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje