Jastrzębski Węgiel - Asseco Resovia Rzeszów 2:3 w PlusLidze

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla przegrali u siebie z Asseco Resovią 2:3 (23:25, 18:25, 25:21, 25:19, 8:15) w sobotnim meczu PlusLigi.

Zdaniem libero gości Pawła Ruska Resovia zaprzepaściła szansę wygrania w trzech setach.

Reklama

- Fajnie weszliśmy w mecz, gospodarze zostali troszkę przełamani. Szkoda bardzo tego trzeciego seta, w którym prowadziliśmy 12:9 i niestety wszystko się odwróciło. Daliśmy rywalom złapać drugi oddech, ale z drugiej strony wyciągnęliśmy tie-braeka. Fajnie tu przyjechać i wygrać - powiedział Rusek, który w Jastrzębskim Węglu grał 8 lat.

Gospodarze chcieli w sobotę zatrzeć złe wrażenie po środowej porażce u siebie z Treflem Gdańsk 2:3. Miejscowych kibiców optymizmem mógł napawać fakt, że w poprzednim sezonie jastrzębianie cztery razy pokonali Resovię, w tym dwa razy w walce o brązowy medal.

- Pojedynki z rzeszowianami zawsze są ekscytujące, pewnie tak będzie i dziś - witał kibiców obu zespołów w hali spiker.

Miał rację. Emocje przyniosła końcówka pierwszego seta. Jastrzębianie przegrywali najpierw 14:21, potem 18:23, zdołali "dociągnąć" do stanu 23:24, ale po zepsutej zagrywce przez Dardana Lushtaku przegrali tę partię.

W drugiej, mimo zmian dokonanych przez ich trenera Marka Lebedewa, mieli mało do powiedzenia. Warunki gry dyktowali od początku do końca rzeszowianie. Po 10-minutowej przerwie trener Jastrzębskiego Węgla zrezygnował z marynarki i zapiętych rękawów koszuli, a gospodarze zaprezentowali się na boisku zdecydowanie lepiej. Szkoleniowiec Resovii Roberto Serniotti z kolei na próżno starał się uspokoić swoich graczy, którym wygrana w trzech setach wymykała się z rąk. Zastój ekipy gości trwał w kolejnej partii i o wszystkim decydował tie-break, zaskakująco łatwo wygrany przez gości.

- Pierwsze dwa sety zagraliśmy bardzo słabo, nie szło nam nic. Nie wiem co się stało. Musieliśmy gonić. Kolejne sety to już była nasza gra. Poczuliśmy, że to nie może tak być, że punkty same się nie zdobędą, że trzeba się o nie bić. Dostajemy takiego małego prztyczka w nos, bo teraz żaden rywal nie przyjedzie tu na spokojny mecz, tylko walczyć z drużyną, która zdobyła brąz w poprzednim sezonie. Musimy zmienić nasze wejście w mecz - podsumował środkowy Jastrzębskiego Węgla Grzegorz Kosok.

Jastrzębski Węgiel - Asseco Resovia Rzeszów 2:3 (23:25, 18:25, 25:21, 25:19, 8:15)

Jastrzębski Węgiel: Salvador Hidalgo Oliva, Lukas Kampa, Grzegorz Kosok, Maciej Muzaj, Rodrigo Quiroga, Wojciech Sobala - Jakub Popiwczak (libero) - Damian Boruch, Jason De Rocco, Marcin Ernastowicz, Dardan Lushtaku, Patryk Strzeżek, Jakub Turski.

Asseco Resovia Rzeszów: Jakub Jarosz, Bartłomiej Lemański, Marcin Możdżonek, Thibault Rossard, Aleksander Śliwka, Lukas Tichacek - Paweł Rusek (libero) - Michał Kędzierski, Elviss Krastins, Mateusz Masłowski.

Dafi Społem Kielce - ONICO Warszawa 0:3 (21:25, 21:25, 23:25)

Dafi Społem Kielce: Jakub Wachnik, Łukasz Łapszyński, Maksim Morozow, Przemysław Stępień, Maciej Pawliński, Aleksiej Nałobin - Mateusz Czunkiewicz (libero) - Mariusz Schamlewski, Michał Superlak, Szymon Biniek.

ONICO Warszawa: Antoine Brizard, Nikola Gorgiev, Sebastian Warda, Bartosz Kwolek, Wojciech Włodarczyk, Andrzej Wrona - Damian Wojtaszek (libero) - Guillaume Samica, Sharon Vernon-Evans.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Cerrad Czarni Radom 3:0 (25:17, 25:20, 30:28)

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Mateusz Bieniek, Rafał Buszek, Sam Deroo, Benjamin Toniutti, Maurice Torres, Łukasz Wiśniewski - Paweł Zatorski (libero) - Sławomir Jungiewicz.

Cerrad Czarni Radom: Kamil Droszyński, Michał Filip, Tomasz Fornal, Michał Ostrowski, Dmytro Teremienko, Wojciech Żaliński - Dustin Watten (libero) - Norbert Huber, Kamil Kwasowski, Jakub Rybicki, Jakub Ziobrowski.

Aluron Virtu Warta Zawiercie - Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (21:25, 23:25, 25:18, 26:24, 16:14)

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Grzegorz Bociek, Hugo de Leon Guimaraes, Grzegorz Pająk, Matej Patak, David Smith, Łukasz Swodczyk - Taichiro Koga (libero) - Krzysztof Andrzejewski, Łukasz Kaczorowski, Maciej Zajder, Michał Żuk

Indykpol AZS Olsztyn: Robbert Andringa, Jan Hadrava, Jakub Kochanowski, Tomas Rousseaux, Paweł Woicki, Miłosz Zniszczoł - Michał Żurek (libero) - Adrian Buchowski, Łukasz Makowski, Daniel Pliński, Blake Scheerhoorn.

Plus Liga siatkarzy - sezon 2017/2018

1.ZAKSA Kędzierzyn-Koźle32
2.PGE Skra Bełchatów21
3.Indykpol AZS Olsztyn20
4.Trefl Gdańsk18
5.Espadon Szczecin18
6.Jastrzębski Węgiel17
7.GKS Katowice17
Zobacz pełną tabelę

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje