Superpuchar Polski siatkarzy. PGE Skra Bełchatów z ZAKS-ą Kędzierzyn-Koźle o pierwsze trofeum

Siatkarze PGE Skry Bełchatów zmierzą się z ZAKS-ą Kędzierzyn-Koźle w meczu o Superpuchar Polski. O pierwsze trofeum w tym sezonie dwa najlepsze zespoły poprzednich rozgrywek zagrają w sobotę w Bełchatowie (godz. 19).

Pojedynek o Superpuchar Polski do siatkarskiego kalendarza wraca po rocznej przerwie. "Przed rokiem nie udało się go rozegrać z powodu napiętego terminarza. Teraz chcieliśmy wrócić do tej tradycji, bo taki mecz to świetne wprowadzenie do ligowej rywalizacji, która rozpocznie się za tydzień. Liczymy, że tak utytułowane kluby stworzą emocjonujące widowisko" - powiedział rzecznik prasowy Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej Kamil Składowski.

Reklama

Mecz odbędzie w Bełchatowie i będzie jednym z punktów VII Ogólnopolskiego Zlotu Kibiców PGE Skry. Jak przyznał prezes bełchatowskiego klubu Konrad Piechocki, to jeden z powodów, dla którego jego drużynie nie wypada przegrać.

"Ale taki sam cel ma na pewno ZAKSA, z którą ostatnio mierzyliśmy się w meczach decydujących o trofeach. Nasi rywale to bardzo dobry zespół. Wierzę jednak, że Skra wyjdzie z tej konfrontacji zwycięsko" - dodał.

Kędzierzynianie byli górą w finałowych spotkaniach o mistrzostwo kraju (3:0 i 3:1) i Puchar Polski (3:1). Kapitan PGE Skry Mariusz Wlazły nie uważa jednak, że sobotnia konfrontacja będzie okazją do rewanżu za tamte porażki. "To jest nowy sezon i wszystko zaczyna się od nowa. Trzeba jednak pamiętać, że oba zespoły są jeszcze w okresie przygotowań. Mam jednak nadzieję, że stworzymy dobre widowisko" - zaznaczył atakujący wicemistrzów Polski.

PGE Skrę i ZAKS-ę po raz pierwszy w meczu o stawkę poprowadzą nowi szkoleniowcy. W najlepszej ekipie ubiegłego sezonu Włocha Ferdinando De Giorgiego zastąpił jego rodak Andrea Gardini, który ostatnio był opiekunem siatkarzy Indykpolu AZS Olsztyn. Także Włoch Roberto Piazza zadebiutuje na trenerskiej ławce gospodarzy.

W składach obu drużyn może pojawić się też kilku pozyskanych w przerwie między rozgrywkami zawodników. W PGE Skrze są to m.in.: rozgrywający reprezentacji Polski Grzegorz Łomacz, środkowi - Patryk Czarnowski, który do Bełchatowa trafił z ZAKS-y i Serb Aleksandar Nedeljković, atakujący Szymon Romać oraz przyjmujący Milad Ebadipour, który jest pierwszym Irańczykiem w polskiej ekstraklasie. Z kolei w ZAKS-ie wśród nowych twarzy są m.in.: pozyskany w miejsce Dawida Konarskiego atakujący reprezentacji Portoryko Maurice Torres oraz włoski rozgrywający Marco Falaschi (w sobotę nie zagra z powodu kontuzji) i Rafał Szymura, Sławomir Jungiewicz, Krzysztof Zapłacki.

Pojedynek o Superpuchar Polski odbędzie się po raz piąty. PGE Skra triumfowała w nich dwukrotnie, ZAKSA zaś ani razu nie sięgnęła po to trofeum, choć rywalizowała o nie dwukrotnie.

Po raz pierwszy mecz w tych rozgrywkach odbył się w 1995 roku - wówczas Yawal Częstochowa pokonał Morze Szczecin 3:0. Zawody reaktywowano w 2012 roku - wówczas w Częstochowie triumfowała PGE Skra. W kolejnych edycjach rozgrywanych w poznańskiej "Arenie" zwyciężały zespoły Asseco Resovii (2013), PGE Skry (2014) i Lotosu Trefl Gdańsk (2015).


Dowiedz się więcej na temat: PGE Skra Bełchatów | ZAKSA Kędzierzyn Koźle

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje