BOT Skra walczy o Final Four

W środę zaczyna się batalia BOT Skry Bełchatów o awans do Final Four Ligi Mistrzów siatkarzy. Ostatnią przeszkodą na drodze mistrzów Polski jest Iraklis Saloniki.

Pierwszy meczy pomiędzy tymi zespołami odbędzie się w Grecji, rewanż za tydzień w Bełchatowie.

Reklama

"Już od poniedziałku wszystko było podporządkowane tylko meczowi z Iraklisem. Czy budzi on największe emocje w mojej trenerskiej karierze? Trudno powiedzieć, nie da się go chyba porównać ze spotkaniami reprezentacji. Tam jest większa presja ze strony kibiców" - ocenił w "Przeglądzie Sportowym" Ireneusz Mazur, opiekun Skry.

Iraklis w tym sezonie przegrał tylko cztery mecze. W Lidze Mistrzów dwukrotnie uległ Knack Roeselare, a w lidze greckiej przegrał dwa razy z Panathinaikosem Ateny. Największymi gwiazdami tego zespołu są Amerykanie: rozgrywający Lloy Ball, atakujący Clayton Stanley (nie wiadomo czy zagra) i środkowy Tom Hoff. Oprócz nich w pierwszej szóstce zazwyczaj grają: skrzydłowi Włoch Matej Cernic i Grek Marios Giourdas oraz środkowy naturalizowany w Grecji Słowak Andriej Kravarik.

"To zespół na podobnym poziomie jak Lokomotiw Biełgorod i RPA Perugia, z którymi graliśmy w grupie. Ale nikt w naszej ekipie nie pęka. Taki rywal mobilizuje chłopaków" - stwierdził Mazur.

Początek meczu o 19.30 polskiego czasu. Transmisja w Polsacie Sport i TV 4.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Skra | four

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje