Glinka: Może zabraknąć czasu

Małgorzata Glinka wraca do reprezentacji Polski! Jeszcze nie pomoże biało-czerwonym w World Grand Prix, ale może zdąży odbudować formę na wrześniowe mistrzostwa Europy w których Polki będą broniły tytułu.

Wydawało się, że w tym roku jednej z najlepszych polskich siatkarek nie zobaczymy w reprezentacji. Kilka tygodni temu taką informację przekazał selekcjoner Marco Bonitta.

Reklama

Jednak Glinka już w sierpniu rozpocznie treningi z kadrą. Najlepsza siatkarka Europy z 2003 roku nie została zgłoszona do rozgrywek WGP, ale będzie jeździła i trenowała z reprezentacją.

"Chcę być blisko drużyny. Trener Bonitta zdecydował, że powinnam spędzać jak najwięcej czasu z dziewczynami. Szóstego sierpnia lecę więc z nimi do Hongkongu. Będę miała indywidualny tok przygotowań, chodzi głównie o pracę na siłowni. Poważnym argumentem, który przemawiał, za moimi podróżami z reprezentacją na Grand Prix był fakt, że w zespole jest bardzo dobry specjalista od przygotowania fizycznego. Pod tym względem mogę więc być spokojna" - powiedziała Glinka na łamach "Przeglądu Sportowego".

A jak Glinka ocenia szansę na powrót do wysokiej formy na czempionat Starego Kontynentu, który odbędzie się w Belgii i Luksemburgu (20-30 września)?

"Półtora miesiąca pracy jakie czeka mnie w sierpniu i wrześniu to może być za mało, by odpowiednio przygotować się do mistrzostw. Muszę jednak spróbować. Nawet jeśli nie zdążę dojść do wysokiej dyspozycji, mogę wchodzić na pojedyncze akcje, kończyć ważne piłki. Nie muszę w Belgii grać całych meczów. Ale jeśli będę w formie, to znów chętnie wezmę na siebie odpowiedzialność" - wyznała Glinka.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Grand Prix | glinka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama