KMŚ siatkarzy. Trudne zadanie ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle i PGE Skry Bełchatów

Od wtorku rozpocznie się w dwóch polskich miastach uczta dla kibiców klubowej siatkówki. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i PGE Skra Bełchatów będą miały okazję zmierzyć się z najlepszymi zespołami globu w mistrzostwach świata. Impreza po raz pierwszy odbędzie się w Polsce.

Także pierwszy raz w historii turniej odbędzie się w trzech różnych halach. Faza grupowa zostanie rozegrana w Łodzi oraz Opolu w dniach 12-14 grudnia, po czym dwa najlepsze zespoły każdej z grup przeniosą się do Krakowa, by spotkać się w Final Four.

Reklama

W Łodzi swoje mecze będą rozgrywali siatkarze PGE Skry Bełchatów, dla których będzie to czwarty występ w KMŚ. Do tej pory nie udało im się triumfować, ale zawsze wracali z medalem. W 2009 i 2010 roku sięgnęli po wicemistrzostwo, a w 2012 zdobyli brąz. Kapitan bełchatowian Mariusz Wlazły przypomniał, że dla jego zespołu rywalizacja z najlepszymi klubami na świecie będzie okazją do zdobycia kolejnego w tym sezonie trofeum, po Superpucharze Polski.

"Cieszę się, że zagramy przed własną publicznością. Do tego w Atlas Arenie, której atmosfera na trybunach potrafi ponieść. Wszystkie drużyny, które wystąpią w tym turnieju będą walczyły o zwycięstwo, ale na pewno zapamiętają go, jako coś wyjątkowego. Polska potrafi organizować takie imprezy na wysokim poziomie" - podkreślił Wlazły.

Atakujący dodał, że będzie to wymagająca rywalizacja nie tylko ze względu na klasę rywali, ale liczbę nawet 11 spotkań, które PGE Skra może rozegrać w grudniu.

"Nie narzekamy, bo jesteśmy w tym klubie po to, żeby grać o najwyższe cele w takich właśnie turniejach. Poziom sportowy będzie bardzo wysoki. Chcemy jednak w tym gronie pokazać się z jak najlepszej strony i wygrać jak najwięcej spotkań. Wiemy z kim będziemy bić się na boisku, ale wiemy też na co nas stać. Gramy coraz lepiej, popełniamy mniej błędów i ze spokojną głową będziemy mogli przystąpić do tej rywalizacji" - zapewnił kapitan bełchatowian.

Ich rywalami w grupie B będą rosyjski Zenit Kazań, argentyński Personal Bolivar i chiński Shanghai VC.

Przyjmujący PGE Skry Bartosz Bednorz dodał, że jego drużyna występ w KMŚ potraktuje tak jak reprezentacja Polski rozgrywane w kraju mistrzostwa świata w 2014 roku. Wskazał, że w każdym z grupowych rywali bełchatowian występują siatkarskie gwiazdy.

"Najmniej znam zespół Bolivaru. W Shanghai VC, z którym zmierzymy się pierwszego dnia jest nią były grać PGE Skry Facundo Conte. A takiego rywala jak Zenit nie trzeba nikomu przedstawiać, bo w zasadzie ma on samych zawodników z najwyższej półki. Ale w Skrze też mamy gwiazdy i mamy duży potencjał. Wierzymy, że ten puchar jest w naszym zasięgu. Grając swoją najlepszą siatkówkę możemy pokazać coś, czego niektórzy się po nas nie spodziewają" - powiedział 23-letni siatkarz.

W ekipie z Kazania wystąpią m.in. MVP ostatnich mistrzostw Europy Maksym Michajłow, a także Kubańczyk z polskim paszportem Wilfredo Leon.

Rywalizacja w grupie A, w której są mistrz Polski ZAKSA, włoski Cucine Lube Civitanova, brazylijski Sada Cruzeiro i irański Sarmayeh Bank, będzie się odbywać w Opolu. W broniącej tytułu Sada zagra m.in. mistrz olimpijski z 2016 roku Evandro Guerra i czekający na debiut w reprezentacji Brazylii Kubańczyk Joandry Leal. W irańskiej ekipie pojawi się polski rozgrywający Łukasz Żygadło.

Dla ZAKS-y będzie to debiut w klubowych mistrzostwach świata, ale mistrz kraju ma w swoich szeregach doświadczonych w tych rozgrywkach siatkarzy.

"Miałem okazję brać udział w tym turnieju dwa razy. Wspominam te rozgrywki jako możliwość spotkania się z najlepszymi zawodnikami na świecie. Sukcesy jakie tam odnosiliśmy, czyli srebro i brąz, wspominam bardzo dobrze. Te spotkania były dla mnie cennym doświadczeniem, podobnie jak gra przeciwko takim nazwiskom jak Matej Kazijski, Osmany Juantorena czy Jan Stokr" - powiedział cytowany na oficjalnej stronie klubu libero Paweł Zatorski.

Z Juantoreną reprezentant Polski będzie miał okazję zmierzyć się po raz kolejny. Kubańczyk z włoskim paszportem występuje bowiem w Cucine Lube Civitanova.

"To drużyna naszpikowana gwiazdami. To na pewno będzie bardzo interesujący mecz. Myślę, że prezentują styl gry podobny do naszego" - ocenił statystyk ZAKS-y Iwo Wagner.

Dla polskich kibiców ciekawie zapowiada się też starcie z irańskim Sarmayeh, w którym rozgrywa Żygadło.

"Tak naprawdę jest to reprezentacja Iranu wzmocniona Łukaszem. Możemy spodziewać się ciekawego meczu, bo już spotkania reprezentacyjne zawsze były intensywne, nie brakowało wymiany zdań pod siatką. Myślę, że jest to dobry mecz na rozpoczęcie" - dodał Wagner.

Po raz pierwszy fazę finałową w Krakowie zainauguruje specjalny mecz "Legend Siatkówki", z udziałem byłych gwiazd, a na zakończenie - Gala FIVB.

Poprzednie cztery edycje imprezy odbyły się w Brazylii. W październiku 2016 roku triumfowała broniąca tytułu drużyna gospodarzy - Sada Cruzeiro, która pokonała Zenit Kazań 3:0. Ci sami rywale spotkali się w finale rok wcześniej.

Impreza odbywa się od 1989 roku, ale z przerwą w latach 1993-2008. Tegoroczna edycja jest trzynastą; Polska została czwartym krajem organizującym ten turniej.

Jest to także powrót turnieju do Europy, w której gościł wcześniej we Włoszech - w 1989, 1990 i 1992 roku (w 1991 gospodarzem była Brazylia). Następnie, po 17 latach bez zawodów, w 2009 roku klubowe MŚ przeniosły się do Kataru (do 2012 roku), a następnie do Brazylii, gdzie odbyły się cztery ostatnie edycje.

Polskie drużyny czterokrotnie stawały na podium. W 2009 i 2010 roku drugie miejsce zajęła PGE Skra Bełchatów, a w kolejnym roku - Jastrzębski Węgiel. W 2012 roku ekipa z Bełchatowa uplasowała się na trzeciej pozycji.

Tytułu broni Sada Cruzeiro, która ma na swoim koncie trzy triumfy w tej imprezie i jeśli wygra w Krakowie, to wyrówna osiągnięcie włoskiego Trentino Volley - 4-krotnego zwycięzcy KMŚ. Brazylijska ekipa jest faworytem, a w gronie jej najgroźniejszych rywali wymienia się rosyjski Zenit Kazań

Program klubowych mistrzostw świata:

Wtorek, 12 grudnia

Opole, godz. 17.30: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Sarmayeh Bank Łódź, 17.30: Zenit Kazań - Personal Bolivar Opole, 20.30: Sada Cruzeiro - Cucine Lube Civitanova Łódź, 20.30: PGE Skra Bełchatów - Shanghai VC

Środa, 13 grudnia

Opole, godz. 17.30: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Cucine Lube Civitanova Łódź, 17.30: Zenit Kazań - Shanghai VC Opole, 20.30: Sada Cruzeiro - Sarmayeh Bank Łódź, 20.30: PGE Skra Bełchatów - Personal Bolivar

Czwartek, 14 grudnia

Opole, godz. 17.30: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Sada Cruzeiro Łódź, 17.30: Personal Bolivar - Shanghai VC Opole, 20.30: Cucine Lube Civitanova - Sarmayeh Bank Łódź, 20.30: PGE Skra Bełchatów - Zenit Kazań

Sobota, 16 grudnia

Kraków, 17.30 i 20.30 - półfinały

Niedziela, 17 grudnia

Kraków, 17.30 - mecz o 3. miejsce

Kraków, 20.30 - finał

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje