Liga Mistrzów: Trentino Diatec - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przegrała na wyjeździe z włoskim Trentino Diatec 0:3 (22:25, 22:25, 22:25) w trzeciej kolejce Ligi Mistrzów siatkarzy. To pierwsza porażka polskiego zespołu w tych rozgrywkach.

Podopieczni Daniela Castellaniego rozegrali spotkanie z klubowym mistrzem świata Trentino Diatec w osłabieniu - bez libero Piotra Gacka, który do Włoch poleciał z urazem kolana, ale w środę rano musiał wrócić do kraju, bo okazało się, że ma zapalenie wyrostka.

Reklama

- Wiemy, że jest już po zabiegu i czuje się dobrze, jednak z pewnością nie zagra w meczu rewanżowym z Trentino 21 listopada - powiedziała po meczu prezes klubu z Kędzierzyna-Koźla Sabina Nowosielska.

Mimo braku Gacka ZAKSA zagrała równy mecz, którego każdy set rozstrzygał się w końcówce.

W pierwszej partii, gdyby nie zepsute zagrywki Pawła Zagumnego, Felipe Fontelesa i Jurij Gładyra, do pierwszej przerwy technicznej Zaksa wygrywałaby więcej niż jednym punktem. Później siatkarze z Kędzierzyna-Koźla próbowali budować przewagę.

Najpiękniejszą akcję pierwszego seta i bodaj całego meczu podopieczni Castellaniego zbudowali doskonałą obroną Zagumnego i atakiem z trudnej piłki Brazylijczyka  Fontelesa. Dzięki temu ZAKSIE udało się wyjść nawet na trzypunktową przewagę. Później jednak, po błędach w przyjęciu i w zagrywce Antonina Rouziera Trentino Diatec wyrównało.

W decydującym momencie Marcin Możdżonek pomylił się w ataku, ZAKSA źle zagrała blokiem, a potem włoskiej ekipie udało się zablokować Fontelesa. I to on - zepsutą zagrywką - ustalił wynik na 22:25 dla gospodarzy.

Na początku drugiego seta, dzięki dobrej zagrywce Gładyra, Zaksa wyszła na dwupunktowe prowadzenie. Później obydwa zespoły grały punkt za punkt. Set rozegrał się w końcówce. Skutecznymi atakami punkty zdobywał Rouzier, a Michał Ruciak mocną zagrywką próbował poderwać swój zespół do gry o zwycięstwo. Jednak przy ataku w boisko nie trafił Gladyr, a potem - zagrywając - ten sam zawodnik posłał piłkę w siatkę.

Od pierwszej piłki trzeciego seta siatkarze Trentino nie dali się rozegrać ZAKSIE. Błędy w przyjęciu sprawiły, że trudnych piłek nie był w stanie kończyć Ruciak. Dopiero po kilku błędach gospodarzy podopiecznym Castellaniego udało się wyrównać na 12:12 i przez kilka najbliższych piłek utrzymać remis.

W końcówce ZAKSA musiała jednak uznać wyższość rywala. Przy słabej grze środkiem i w przyjęciu, a z drugiej strony po dobrym ataku Czecha Jana Stokra ZAKSA przegrała trzeci set po raz kolejny do 22 i całe spotkanie do zera.

Trentino Diatec - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:22, 25:22, 25:22)

Trentino Diatec: Emanuele Birarelli, Osmany Juantorena, Raphael Vieira, Mitar Tzourits, Jan Stokr, Matej Kazijski, Andrea Bari (libero) oraz Filippo Lanza.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Paweł Zagumny, Antonin Rouzier, Jurij Gładyr, Marcin Możdżonek, Felipe Fonteles, Michał Ruciak, Serhij Kapelus (libero) oraz Dominik Witczak, Grzegorz Pilarz, Mateusz Kamiński.

13 listopada, wtorek

Crvena Zvezda Belgrad - Tours VB 0:3 (21:25, 13:25, 18:25)

tabela:

                               M  Z  P  sety pkt

 1. Trentino Diatec            3  3  0  9:0   9

 2. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle     3  2  1  6:3   6

 3. Tours VB                   3  1  2  3:6   3

 4. Crvena Zvezda Belgrad      3  0  3  0:9   0

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje