LM siatkarzy: Jastrzębski Węgiel zaczyna na boisku faworyta

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla wtorkowym, wyjazdowym meczem z tureckim Halkbankiem Ankara rozpoczną rywalizację w Lidze Mistrzów. - Halkbank jest faworytem nie tylko grupy, ale i całych rozgrywek - powiedział kapitan jastrzębian Michał Łasko.

- To nie do końca dobrze, że zaczynamy rywalizację z tym rywalem. Nie jesteśmy jeszcze w optymalnej formie, cały czas się zgrywamy. Z drugiej strony rywale mogą być w podobnym położeniu - dodał włoski atakujący śląskiego klubu.

W grupie F przeciwnikami zespołu Lorenzo Bernardiego będą też rumuński Tomis Konstanca i austriacki Hypo Tirol Innsbruck.

Jastrzębianie zaczęli sezon ligowy od niespodziewanej porażki u siebie z Indykpolem AZS-em Olsztyn, ale przed wyjazdem do Turcji w Częstochowie pokonali łatwo tamtejszy AZS 3:0.

Włoski szkoleniowiec przestrzegał, że jesień może być dla mocno przebudowanego zespołu trudna. W śląskiej ekipie jest sześciu nowych graczy, a w dodatku przygotowania były utrudnione z racji udziału sześciu graczy w mistrzostwach Europy.

Już po losowaniu w jastrzębskim klubie uznano, że najsilniejszym rywalem grupowym będzie Halkbank, w którym grają teraz m.in. Bułgar Matej Kazijski, Kubańczyk Osmany Juantorena, Brazylijczyk Raphael Vieira de Oliveira.

- Ta drużyna po to została zbudowana, by wygrać Ligę Mistrzów - podkreślił Łasko.

- Liga Mistrzów to najważniejsze rozgrywki w Europie. My musimy być dumni z faktu, że możemy w nich uczestniczyć. Wiemy, że czekają nas mecze z jedną bardzo silną drużyną. Dwaj pozostali rywale może nie są łatwi, ale nieco wygodniejsi do grania - podsumował trener Bernardi.

Dowiedz się więcej na temat: Michał Łasko | jastrzębski węgiel

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje