LM siatkarzy: W Rzeszowie doceniają Belgów

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów zmierzą się we wtorek w pierwszym meczu I rundy play off z belgijskim Knack Roeselare. Mistrzowie Polski liczą na zwycięstwo, ale zdają sobie sprawę, że czeka ich ciężka przeprawa.

"W Lidze Mistrzów chcemy zrobić krok do przodu..."- nie ukrywa apetytów drużyny znad Wisłoka w tych elitarnych rozgrywkach środkowy Łukasz Perłowski.

Reklama

Operacja "Roeselare" trwa w Rzeszowie już przynajmniej od kilku dni.

"Knack nie brzmi, jak Macerata, czy Kazań, ale jest to bardzo silna, zgrana drużyna. Jej siłą jest ogromna zespołowość. Bardzo duży jest w tym wkład trenera i całego sztabu. Do każdego meczu są zawsze bardzo dobrze przygotowani, co było widać m.in. w spotkaniach z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Nasi przeciwnicy grają bardzo szybko, kombinacyjnie, inteligentnie. Pokazali, że potrafią bardzo dobrze grać w siatkówkę w rozgrywkach grupowych Ligi Mistrzów i ligi belgijskiej, w której nie mają konkurencji" - ocenia najbliższego przeciwnika Michał Mieszko Gogol, statystyk rzeszowskiej drużyny, zajmujący się "rozpracowywaniem" jej rywali.

Belgowie wygrali rywalizację w grupie G. W sześciu meczach stracili tylko jeden punkt, wygrywając w ostatniej kolejce na wyjeździe 3:2 z VfB Friedrichshafen. W pokonanym polu pozostawili VfB Friedrichshafen i wicemistrzów Polski - ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle.

"Mamy wiele szacunku dla tego przeciwnika. Aby przejść do następnej rundy musimy się wznieść na wyżyny naszych umiejętności. Wierzymy, że uda nam się pokonać tę pierwszą przeszkodę" - powiedział Bartosz Górski, wiceprezes rzeszowskiego klubu.

Sztab szkoleniowy Asseco Resovii przeanalizował materiały z meczów belgijskiego zespołu.

"Ta drużyna ma bardzo mocny charakter, oni nie boją się nikogo, walczą całą drużyną, czasem kłócą się z sędziami i z przeciwnikiem. Nie dają sobie w kaszę dmuchać. Ich mentalność porównywałbym z mentalnością bałkańskich narodów" - dodał Mieszko Gogol.

Resoviacy wiedzą, że we wtorkowym spotkaniu od pierwszej do ostatniej akcji muszą być mocno skoncentrowani. Nie mogą sobie pozwolić na przestoje, jak w ostatnich meczach z Jastrzębskim Węglem i Transferem Bydgoszcz. Ja sami przyznają muszą zagrać lepiej, uzbroić się w cierpliwość, starać się wyłączyć z gry bardzo groźnego atakującego - Hendrika Tuerlinckxa, dobrze przyjmować i odrzucić przeciwnika od siatki.

Mecz w Rzeszowie rozpocznie się we wtorek o godzinie 20.30. Rewanż 22 stycznia w Belgii.

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Kowal

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama