PLS: Mistrz kontra wicemistrz

W inauguracyjnej kolejce Polskiej Ligi Siatkówki nie było niespodzianek. Zgodnie wygrywali faworyci. Jednak już w 2. rundzie czekają kibiców siatkówki nie lada emocje. W niedzielę w Bełchatowie dojdzie do meczu na szczycie. Mistrz Polski Skra podejmuje srebrnych medalistów poprzedniego sezonu PZU AZS Olsztyn.

Ten szlagierowy pojedynek spycha w cień pozostałe spotkania, a w nich również powinno być ciekawie. Zwłaszcza pojedynek Resovii z Mostostalem Azoty Kędzierzyn Koźle zapowiada się bardzo interesująco. Fani Jokera Piła, beniaminka PLS, liczą na pierwsze zwycięstwo swoich ulubieńców, a okazja ku temu nadarzy się w sobotę, kiedy zawodnicy Dariusza Luksa podejmować będą Wózki BT AZS Politechnika Warszawa. O wiele trudniejsze zadanie czeka drugiego beniaminka Gwardię Wrocław. Do stolicy Dolnego Śląska przyjeżdża bowiem brązowy medalista poprzedniego sezonu Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa. Naszpikowany gwiazdami, nie tylko polskiej siatkówki, Jastrzębski Węgiel jedzie do Sosnowca na mecz z tamtejszą Polską Energią.

Reklama

Program 2. kolejki PLS:

Polska Energia Sosnowiec - Jastrzębski Węgiel sobota godz. 13.00 (transmisja Polsat Sport i TV4).

Mecz otwierający 2. kolejkę. Zdecydowanym faworytem jest Jastrzębski Węgiel. Zakupy poczynione przez działaczy z Jastrzębia budzą uznanie. Teraz włodarze klubu oczekują na rezultaty tych działań. A mierzą wysoko... Duże przemeblowanie składu jest jednak dosyć ryzykowne. Zawodnicy potrzebują czasu na zgranie. Na razie gracze Igora Prielożnego trafiają na zespoły teoretycznie słabsze, ale już za dwa tygodnie przyjdzie im się zmierzyć z potentatem Skrą Bełchatów. Mecz z Resovią pokazał, że gra jastrzębian jest jeszcze daleka od ideału. Wprawdzie spotkanie z Resovią zakończyli zwycięsko, ale nie przyszło to graczom Igora Prielożnego łatwo. Słowak jest jednak na tyle doświadczonym szkoleniowcem, że w miarę szybko powinien poukładać zespół.

Co może przeciwstawić jastrzębianom Polska Energia? Chyba tylko ambicje. Na dodatek przez najbliższy miesiąc Marian Kardas nie będzie mógł skorzystać z Australijczyka Andrew Earla (skręcony staw skokowy). Po porażce w Częstochowie sosnowiczanie mówili, że w ich zespole brakuje doświadczonych zawodników, którzy w decydujących chwilach potrafią wziąć ciężar na swoje barki. Trudno się z tym nie zgodzić. Kadra jest jaka jest i trzeba po prostu grać. Naszym zdaniem dla popularnych "Kazików" Jastrzębie to za wysokie progi.

Typ INTERIA.PL - 0:3

Resovia - Mostostal Azoty Kędzierzyn Koźle sobota godz. 17.00

W Rzeszowie szykuje się zacięty i wyrównany mecz. Resovia przegrała w 1. kolejce na wyjeździe z Jastrzębskim Węglem (1:3), ale pokazała się z dobrej strony. Podobnie jak w poprzednim sezonie, kłopoty kadrowe nie opuszczają rzeszowian. W sobotę na pewno nie zagra rozgrywający Grzegorz Pilarz, który w Jastrzębiu doznał kontuzji. Kto go zastąpi? Trener Resovii Jan Such waha się pomiędzy Tomaszem Kozłowskim i doświadczonym Zbigniewem Zielińskim. Opiekun Resovii jest dobrej myśli przed sobotnim spotkaniem. - W czasie meczów kontrolnych graliśmy z Mostostalem trzy razy - dwukrotnie u siebie i raz u nich. Wszystkie wygraliśmy. Liczę, że podobnie będzie w sobotę - powiedział trener Such.

Mecze towarzyskie, a mecze o punkty to jednak dwie zupełnie inne rzeczy. Mostostal na pewno łatwo się nie podda, zwłaszcza że podopieczni Wojciecha Drzyzgi bardzo udanie rozpoczęli rozgrywki. Kędzierzynianie we własnej hali nie dali większych szans Politechnice Warszawa wygrywając 3:0. To zwycięstwo na pewno doda im skrzydeł. Tydzień temu dobrze zaprezentowali się zwłaszcza czeski rozgrywający Petr Zapletal oraz środkowi Mostostalu Tomas Kmet i Damian Domonik. W ataku "swoje" robił Marcel Gromadowski. W sobotę ci zawodnicy również powinni być wyróżniającymi się postaciami.

W siatkówce remisów nie ma i któraś z drużyn musi zejść z parkietu w glorii zwycięzców. Gospodarze mogą być pewni wsparcia swoich kibiców. Czy jednak brak Pilarza nie będzie zbyt dużym osłabieniem? W Rzeszowie powinno być ciekawie i na pewno nie zabraknie walki.

Typ INTERIA.PL - 1:3

Joker Piła - Wózki BT AZS Politechnika Warszawa sobota godz. 18.00

Pierwszy mecz Jokera Piły w PLS nie wypadł zbyt okazale, ale inaczej być nie mogło. Beniaminek trafił na mistrza Polski i choć ambitni pilanie próbowali nawiązać walkę z faworyzowanym rywalem, to jednak porażki w trzech setach nie uniknęli. W sobotę rywal będzie już zdecydowanie słabszy, a więc szansa na historyczne zwycięstwo i pierwsze punkty w PLS jak najbardziej realna. Postawa Politechniki Warszawa w Kędzierzynie Koźlu (łatwa porażka 0:3) była chyba największym rozczarowaniem inauguracyjnej rundy spotkań. Skoro siatkarze Krzysztofa Felczaka nie byli w stanie nawiązać walki z Mostostalem to trudno o optymizm. Przed szkoleniowcem "Inżynierów" trudne zadanie odbudować morale zespołu i wiarę we własne umiejętności. W innym wypadku warszawian czeka kolejna sroga lekcja.

Typ INTERIA.PL - 3:1

Gwardia Wrocław - Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa sobota godz. 18.00

Siatkarze Gwardii Wrocław mogą narzekać na kalendarz rozgrywek. Tydzień temu grali z wicemistrzem Polski PZU AZS Olsztyn (0:3), w sobotę trafiają na brązowych medalistów poprzedniego sezonu Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa, a za tydzień czeka ich kolejny trudny rywal Jastrzębski Węgiel. Ciężko będzie wrocławianom pokusić się o zwycięstwa czy nawet pierwsze punkty w obecnych rozgrywkach.

Kibice "akademików" z niepokojem i ciekawością czekali na nowy sezon. Największe obawy budziło odejście Grzegorza Szymańskiego i Michała Winiarskiego, a więc kluczowych zawodników w poprzednim sezonie. W ich miejsce sprowadzono trzech Amerykanów. Pierwszy mecz (z Polską Energią Sosnowiec 3:0 - przyp. red.) pokazał, że z Brooka Billingsa, Davida McKienzie i Philipa Eathertona częstochowianie mogą mieć pociechę. Na ostateczne oceny wartości tych siatkarzy trzeba jednak będzie poczekać do meczu z bardziej wymagającymi rywalami.

Podopieczni Edwarda Skorka są zdecydowanymi faworytami tego spotkania i raczej trudno oczekiwać niespodzianki we Wrocławiu.

Typ INTERIA.PL - 0:3

BOT Skra Bełchatów - PZU AZS Olsztyn niedziela godz. 15.00 (transmisja Polsat Sport i TV4)

Oba zespoły pewnie wygrały swoje pierwsze mecze. Rywalami Skry i PZU AZS były zespoły beniaminków PLS. Odpowiednio Joker Piła i Gwardia Wrocław nie postawiły im wysokich wymagań i trudno jednoznacznie ocenić jaką siłę prezentują zespoły zaliczane do grona głównych faworytów rozgrywek. W niedzielę obie ekipy będą musiały jednak wznieść się na wyżyny swoich umiejętności.

"Akademicy" ciągle muszą sobie radzić bez rozgrywającego Pawła Zagumnego, który przechodzi rehabilitację po złamaniu ręki. Pod nieobecność reprezentanta Polski grą olsztynian kieruje sprowadzony z Mostostalu Azoty Kędzierzyn Koźle Piotr Lipiński, który radzi sobie całkiem dobrze, co zademonstrował w meczu we Wrocławiu. Jednak widać jeszcze brak zrozumienia z kolegami.

Ireneusz Mazur ma do dyspozycji praktycznie wszystkich zawodników. Jedynie Robert Milczarek (kontuzja ścięgna Achillesa) nie trenuje. Działacze obrońców mistrzowskiego tytułu zadbali przed sezonem o to, żeby kadra drużyny była szeroka i w miarę wyrównana. Opiekun Skry ma komfortową sytuację. Patrząc na kadrę drużyny można śmiało stworzyć dwie równorzędne "szóstki". Skra mierzy wysoko zarówno w PLS i Pucharze Polski, a w Lidze Mistrzów chce zaprezentować się godnie. Do zrealizowania tych celów taka kadra jest wręcz niezbędna. Skrę czeka prawdziwy maraton i na pewno każdy z zawodników będzie miał okazję zaprezentować swoje umiejętności.

Niedzielny mecz będzie wyjątkowy dla Piotra Gruszki. Jeszcze w ubiegłym sezonie był filarem bełchatowian, a teraz gra najlepiej jak potrafi dla PZU AZS Olsztyn.

Strata punktów przez jeden lub drugi zespół, nie będzie brzemienna w skutkach, ponieważ jest to dopiero początek rozgrywek i na odrobienie ewentualnych strat będzie jeszcze czas. Ważny na pewno będzie aspekt psychologiczny. W przypadku olsztynian mogą się oni nabawić prawdziwego kompleksu Skry (porażka w Pucharze Polski i w finale PLS w poprzednim sezonie).

Na parkiecie zobaczymy wielu byłych lub obecnych reprezentantów Polski. Nazwiska, które gwarantują wysoki poziom. Trudno wskazać jednoznacznie faworyta tego meczu. Oba zespoły znają się bardzo dobrze, więc element zaskoczenia raczej nie wchodzi w rachubę. - O sukcesie zadecydują szczegóły i dyspozycja dnia - takie opinie można usłyszeć z obozów obu drużyn. Wydaje się jednak, że odrobinę więcej atutów ma Skra. W przedsezonowych spotkaniach Skra wygrywała z "akademikami". Teraz jednak to nie będzie mecz towarzyski tylko twarda walka o punkty. Naszym zdaniem zwycięsko z tej rywalizacji wyjdą gospodarze, choć przyjdzie im to ze sporym trudem.

Dla Skry niedzielne spotkanie będzie także ważnym sprawdzianem przed pierwszym spotkaniem w Lidze Mistrzów (26.10), a rywalem będzie jeden z najlepszych europejskich zespołów, dwukrotny triumfator Ligi Mistrzów rosyjski Lokomotiw Biełgorod.

Typ INTERIA.PL - 3:2

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje