World Tour: Stare Jabłonki gotowe do finału

Kompletu 6 tys. kibiców na trybunach spodziewają się organizatorzy podczas finału turnieju World Tour Grand Slam siatkówki plażowej, rozgrywanych do niedzieli w Starych Jabłonkach. Kibice zarezerwowali już niemal wszystkie miejsca w hotelach i pensjonatach.

Niewielka mazurska wioska nad jeziorem Szeląg Mały, licząca na co dzień niespełna 800 mieszkańców, spodziewa się najazdu tysięcy fanów siatkówki z całego świata. Od początku turnieju siatkarzom towarzyszą spore grupy cudzoziemskich kibiców, głównie z Brazylii, Litwy i Łotwy.

Reklama

W czwartek na trybunach głównego boiska zasiadło ponad 3 tys. osób. W sobotę i niedzielę, gdy rozgrywane będą finały, ma być ich dwukrotnie więcej.

Polskich kibiców przyciąga do Starych Jabłonek dobra postawa pary Grzegorz Fijałek - Mariusz Prudel, którzy po trzech zwycięstwach bez straty seta, zajęli pierwsze miejsce w grupie. Sami zawodnicy nie chcieli jednak oceniać swoich szans na zwycięstwo w turnieju.

Jak powiedzieli w czwartek po ostatnim meczu grupowym, swój plan, aby znaleźć się w pierwszej dziesiątce już wykonali. Jak dodali, teraz chcą "skupić się wyłącznie na dobrej siatkówce". Przyznali natomiast, że liczą na mobilizację ze strony pełnych trybun.

Dyrektor turnieju Tomasz Dowgiałło powiedział, że sprzedano niemal wszystkie bilety na najważniejsze mecze. "Zainteresowanie imprezą rośnie z roku na rok, co bardzo nas cieszy" - powiedział.

Według organizatorów, w najbliższej okolicy Starych Jabłonek zabrakło już miejsc w hotelach i pensjonatach. Dlatego wielu turystów decyduje się na noclegi w Ostródzie czy Olsztynie.

Rekordowa ma być także widownia przed telewizorami. Finały będą transmitowane do 48 krajów świata, dzięki czemu mecze ze Starych Jabłonek może oglądać nawet 40 mln osób.

Kibice liczą na poprawę pogody na koniec turnieju. Przez cały tydzień na Mazurach było chłodno i pochmurnie, niemal codziennie padał deszcz.

Jak przyznają organizatorzy był to "najtrudniejszy pogodowo", z rozgrywanych od ośmiu lat w Starych Jabłonkach, turniej World Tour.

"Na szczęście zawodnicy przyzwyczajeni są do zmiennej pogody, dwa tygodnie wcześniej na turnieju w Moskwie grali w temperaturze 13 stopni Celsjusza" - powiedział Dowgiałło.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje