Liga Światowa. Bułgaria pierwszym rywalem Polaków

Polscy siatkarze o godz. 16.40 meczem z Bułgarią w Kaliningradzie rozpoczną tegoroczne zmagania w Lidze Światowej. "Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na przygotowania, ale pochodzimy do tych rozgrywek poważnie" - powiedział trener Stephane Antiga.

Z Bułgarią "Biało-czerwoni" grali w maju w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera w Krakowie i przegrali wówczas 2:3.

Reklama

Liga Światowa to dla Antigi trudny orzech do zgryzienia. Z jednej strony chciałby dać odpocząć tym zawodnikom, którzy są zmęczeni jeszcze po sezonie ligowym oraz kwalifikacjach olimpijskich, a z drugiej nie pozwalają na to przepisy FIVB.

"Federacja domaga się, by w składzie było minimum dziesięciu graczy z ostatniej imprezy międzynarodowej, w tym przypadku z turnieju w Tokio" - powiedział francuski szkoleniowiec.

Polski związek nie zaryzykował kary finansowej i ostatecznie do Rosji pojechało 10 zawodników, którzy na początku czerwca wywalczyli kwalifikację olimpijską. Wolne dostał tylko kapitan Michał Kubiak, a z powodu kontuzji nie pojechali z kadrą Mateusz Mika i Fabian Drzyzga.

"To będzie dla nas narzędzie do pracy i testów. Mam nadzieję, że pozwoli nam się odpowiednio przygotować do igrzysk. Oczywiście układ nie jest najlepszy, bo gra się trzy dni, trzy mecze z rzędu. Nie ma wtedy czasu na trening. Zwłaszcza na wyjazdach, dostajemy po prostu na 1,5 godziny halę i nie możemy nic więcej zrobić. To nie jest idealne" - ocenił Antiga.

Ze względu na sierpniowe igrzyska Liga Światowa w tym sezonie toczyć się będzie w zmienionej formule. W tzw. elicie każda z drużyn weźmie udział w trzech turniejach - Polacy w Kaliningradzie, Łodzi i Nancy. W każdym z nich do rozegrania są po trzy mecze. Awans do Final Six uzyska pięć zespołów najwyżej notowanych w zbiorczej tabeli oraz Polska - jako gospodarz turnieju finałowego, który zaplanowany jest 13-17 lipca w Krakowie.

"Biało-czerwoni" w pierwszym turnieju w Kaliningradzie zmierzą się kolejno z Bułgarią, Rosją i Serbią. Tydzień później w Łodzi ich rywalami będą Argentyna, Francja i ponownie Rosja. Na zakończenie fazy interkontynentalnej, w pierwszy weekend lipca, powalczą z Brazylią, Belgią i Francją.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje