Liga Światowa: Polska - Włochy 3:1

W Atlas Arenie w Łodzi polscy siatkarze wygrali z Włochami 3:1 (25:22, 25:23, 23:25, 25:15) w Lidze Światowej. To trzecie zwycięstwo "Biało-czerwonych" w obecnej edycji tych rozgrywek.

Polacy w piątek w katowickim Spodku pokonali Włochów 3:2 po dramatycznym, pełnym zwrotów akcji meczu. W Łodzi zwycięstwo naszej drużynie przyszło już łatwiej, choć osłabieni brakiem kilku podstawowych zawodników goście znów wysoko zawiesili poprzeczkę.

W porównaniu z piątkowym spotkaniem trener "Biało-czerwonych" Stephane Antiga postanowił, że miejsce Michała Winiarskiego w podstawowej "szóstce" zajmie Rafał Buszek.

Polacy rozpoczęli mecz znakomicie. Po kilku minutach "Biało-czerwoni" prowadzili już 7:1 głównie za sprawą świetnej gry blokiem. Potem gospodarze trzymali rywali na bezpieczny dystans, a prym w naszej ekipie wiedli Mateusz Mika i Mariusz Wlazły. Włosi jednak zaczęli odrabiać straty po drugiej przerwie technicznej, która odbyła się przy prowadzeniu Polaków 16:11.

Podopieczni Antigi mieli coraz większe problemy ze skończeniem ataku i w końcówce seta zrobiło się nerwowo. Bezpieczna przewaga stopniała zaledwie do dwóch punktów (22:20). Pogoń Włochów porę zatrzymał Rafał Buszek. Pierwszego seta Polacy wygrali 25:22, a decydujący punkt zdobyli po nieudanej zagrywce Gabriele Maruottiego.

Reklama

W drugim secie od początku toczyła się wyrównana walkę. W barwach Italii świetnie spisywał się Luca Vettori, który imponował potężnym atakiem i zagrywką. Piłka po serwisie Włocha leciała z prędkością 120 km/h! Dzięki temu goście "odskoczyli" na trzy punkty (14:11). Polacy jednak szybko odrobili straty i na drugiej przerwie technicznej to oni prowadzili 16:15. W decydujących fragmentach tego seta Włosi zaczęli popełniać błędy w ataku. Pomylili się Vettori i Simone Buti, a "Biało-czerwonym" brakowało zaledwie dwóch punktów do wygrania tej partii (23:20). Kiedy Wlazły zepsuł zagrywkę, a chwilę później przekroczył w ataku linię trzeciego metra było tylko 23:22. Na szczęście Luigi Randazzo "przestrzelił" z drugiej linii i Polacy mieli setbola. Drugą odsłonę zakończył skutecznym atakiem Mika.

W secie trzecim znów oglądaliśmy zacięty bój o każdy punkt. Końcówkę lepiej rozegrali jednak Włosi wygrywając 25:23.

Czwarta partia to popis Polaków, a zwłaszcza środkowych Andrzeja Wrony i Karola Kłosa, którzy swoimi zagrywkami sprawiali przeciwnikom mnóstwo problemów. Na drugiej przerwie technicznej Polacy prowadzili 16:9. "Biało-czerwoni" grali koncertowo, a w ataku błyszczał Mika. Włosi już się nie podnieśli. Ostatni punkt Polacy zdobyli po błędzie rywali - Randazzo dotknął siatki.

Dzięki zdobytym trzem punktom, "Biało-czerwoni" awansowali na drugie miejsce w tabeli grupy A. Liderami pozostaje reprezentacja Italii, dla której była to dopiero druga porażka w ośmiu spotkaniach.

W innym meczu tej grupy Brazylia pokonała w Teheranie Iran 3:2.

Do Final Six we Florencji (16-20 lipca) awansują dwa najlepsze zespoły oraz Włosi, którzy jako organizatorzy mają zapewniony udział w turnieju finałowym.

Po meczu powiedzieli:

Giulio Sabbi (kapitan reprezentacji Włoch): "To był bardzo trudny mecz. Trzeba było walczyć o każdą piłkę i staraliśmy się to robić. Były momenty, kiedy mieliśmy szanse na wygraną, ale nie wykorzystaliśmy ich. Gratuluję reprezentacji Polski, zasłużyła na oba zwycięstwa. Przyjeżdżając tu wiedzieliśmy, że nie będzie nam łatwo".

Michał Winiarski (kapitan reprezentacji Polski): "Cieszymy się z trzech punktów, bo są dla nas bardzo ważne. Rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie. Świetnie zagraliśmy w bloku i obronie. Podsumowując mecze z Włochami mogę powiedzieć, że był to bardzo udany weekend. Mam nadzieję, że utrzymamy dobrą formę. U siebie będziemy walczyć o komplet punktów, które bardzo przybliżyłyby nas do awansu do finału". 

Mauro Berruto (trener reprezentacji Włoch): "Dzisiaj udało nam się grać na tym samym poziomie tylko przez godzinę. Uważam, że są dwa powody naszej porażki. Pierwszy to fantastyczna dyspozycja Mateusza Miki i Rafała Buszka, nie byliśmy w stanie ich zatrzymać. Natomiast drugi powód to słaba postawa w kontrataku. Oprócz tego chciałbym wspomnieć, że kibice jak zwykle stworzyli świetną atmosferę. W poniedziałek lecimy do Iranu i czekają nas kolejne bardzo trudne pojedynki".

Stephane Antiga (trener reprezentacji Polski): "Jestem bardzo usatysfakcjonowany wynikiem i postawą siatkarzy, przede wszystkim w bloku. Zdobyliśmy bardzo ważne trzy punkty. Graliśmy bardzo dobrze, jestem bardzo zadowolony z postawy moich podopiecznych. Cały czas pracujemy nad wyeliminowaniem błędów, które się pojawiały. Myślę, że nas stać jeszcze na wiele. Wszyscy jesteśmy bardzo dobrze dysponowani, a lekka rywalizacja, która pojawia się podczas treningów bardzo pomaga zawodnikom. Proszę nie pytać, dlaczego na parkiecie nie pojawili się tacy gracze jak Michał Winiarski, Piotr Nowakowski, a mało grał Bartosz Kurek. To była moja decyzja. Każdy z zawodników ma indywidualny program treningów, dlatego muszę rotować składem

Polska - Włochy 3:1 (25:22, 25:23, 23:25, 25:15)



Polska: Karol Kłos, Andrzej Wrona, Mariusz Wlazły, Fabian Drzyzga, Mateusz Mika, Rafał Buszek, Paweł Zatorski (libero) oraz Dawid Konarski, Bartosz Kurek, Łukasz Żygadło

Włochy: Luca Vettori, Filippo Lanza, Simone Buti, Matteo Piano, Michele Baranowicz, Luigi Randazzo - Andrea Giovi (libero) - Thomas Beretta, Antonio Corvetta, Gabriele Maruotti, Giulio Sabbi, Massimo Colaci (libero).


W drugim meczu:

Iran - Brazylia 2:3.

Tabela

             M Z P sety  pkt

1. Włochy    8 6 2 21-10 19

2. Polska    6 3 3 11-12  8 

3. Brazylia  8 3 5 13-19  8

4. Iran      6 2 4 10-14  7

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Polska - Włochy


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje