Kruczek chwali Kota, odsyła Murańkę

"To był fajny konkurs, choć można mieć uczucie niedosytu" - tak Łukasz Kruczek, trener kadry narodowej, ocenił w "Przeglądzie Sportowym" zawody w Garmisch-Partenkirchen, drugą odsłonę Turnieju Czterech Skoczni. Maciej Kot zajął w nim piąte miejsce, a Kamil Stoch szóste.

Polacy jeszcze nie znaleźli się na podium w obecnej edycji, ale są już tego bardzo bliscy. W noworocznym konkursie aż dwóch z nich znalazło się w pierwszej dziesiątce.

Reklama

Stoch po pierwszej serii był nawet drugi, ale jak mówi Kruczek w kolejnym skoku "troszeczkę zaryzykował i przesadził".

"W drugim skoku, zaraza za progiem, zbyt gwałtownie wyciągnął się na nartach i musiał dużo pracować w drugiej fazie lotu, żeby odlecieć" - tłumaczył "PS" trener "Biało-czerwonych".

Za to wspaniały konkurs zaliczył Kot, który nigdy wcześniej nie był tak wysoko.

"Na pewno najlepszy w karierze. Oba skoki były super, takie jak latem. To był ten Maciej, którego widzieliśmy w Letniej Grand Prix" - stwierdził Kruczek w "PS".

Garmisch-Partenkirchen kończyło niemiecką część Turnieju Czterech Skoczni. Teraz zawodnicy przenoszą się do Austrii. W polskiej ekipie nastąpi niewielka zmiana.

"Do domu pojechał Klimek Murańka, który będzie startował w Pucharze Kontynentalnym w Zakopanem. Na razie nikogo nie dobraliśmy w jego miejsce i prawdopodobne, że do końca turnieju będziemy skakać w szóstkę" - zdradził "PS" Kruczek.

Po dwóch konkursach liderem 61. Turnieju Czterech Skoczni jest Anders Jacobsen. Norweg wygrał zarówno w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen, ale przed zawodami w Innsbrucku (4 stycznia) i Bischofshofen (6 stycznia) wyprzedza Austriaka Gregora Schlierenzauera tylko o 12,5 punktu.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Turniej Czterech Skoczni | łukasz kruczek | Kamil Stoch | maciej kot

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje