Piotr Żyła obronił pracę licencjacką. Zaskakujący temat pracy

Słynący z niezliczonych lapsusów językowych skoczek narciarski Piotr Żyła obronił tytuł licencjata w Wyższej Szkole Edukacji w Sporcie. Tą radosną nowiną "Wiewiór" z Wisły pochwalił się za pośrednictwem swojego oficjalnego profilu na Facebooku, który obserwuje ponad milion jego fanów. Zdobycie licencjatu zajęło Żyle dziewięć lat, czyli rok krócej niż Robertowi Lewandowskiemu.

"Trochę czasu mi to zajęło, ale w końcu się udało. Pieter skończył studia licencjackie EWS. Czyli według moich obliczeń, profesorem zostanę w wieku 84 lat. I co ja później będę robił" - napisał 30-letni skoczek.

Reklama

W oczy aż rażą błędy ortograficzne, które doskonale widać w oryginalnej wiadomości, napisanej przez samego Żyłę. I tak słowo "według" zapisał przez "ó", a "późno" przez "u". Nie wiadomo, ile w tym jest niewiedzy, a ile celowości, bowiem ta nieporadność językowa też przyczynia się popularności skoczka, na równi z prezentowaną formą sportową.

W komentarzach pod artykułem rozgorzała gorąca dyskusja, czy notoryczne błędy ortograficzne Żyły biorą się z niewiedzy, czy też skoczek popełnia je z premedytacją, czyniąc z nich swój znak rozpoznawczy.

Praca licencjacka "Wiewióra" z Wisły została zatytułowana: "Pewność siebie w sporcie na przykładzie reprezentantów Polski kadry narodowej ‘A’ w skokach narciarskich".

Tym samym Żyła poszedł w ślady kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski Roberta Lewandowskiego, który w tym roku, także na tej uczelni, ukończył studia pierwszego stopnia, z wyróżnieniem broniąc pracę licencjacką. Droga do uzyskania tytułu w Wyższej Szkole Edukacji w Sporcie zabrała "Lewemu" dziesięć lat.

Głośnym echem, z kpinami za naszą zachodnią granicą, odbił się temat pracy piłkarza, poświęconej jemu samemu. W rozprawie zatytułowanej "RL9. Droga do sławy" piłkarz opisał własną karierę.

Piotr Żyła, podobnie jak cała reprezentacja naszych skoczków, ma za sobą bardzo udany sezon. W tegorocznych mistrzostwach świata w Lahti "Wiewiór" jako jedyny z Polaków stanął na podium w konkursie indywidualnym. Skoczek zdobył brązowy medal na dużej skoczni. Na starcie tego sezonu nasze "Orły" nie prezentują olśniewającej dyspozycji, ale imprezą docelową są przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Pjongczangu i tam ma przyjść szczyt formy.

Art

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Żyła | Robert Lewandowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje