Zmiany w judo: Krótsze walki, mniej sędziów i zawodników, bez waza-ari

Krótsze walki, mniej sędziów i zawodników, zniesienie waza-ari - to niektóre ze zmian proponowanych w światowym judo. W opinii dyrektora sportowego PZJudo Jarosława Wołowicza, wymagają one "doprecyzowania i testów". Polacy optują za tzw. dłuższym repesażem.

- Propozycji zmian jest wiele, ale nie ma jeszcze żadnego oficjalnego dokumentu. Z pewnością konieczne jest doprecyzowanie części z nich i późniejsze przetestowanie. Najważniejsze nowości, to skrócenie czasu zawodów i poszczególnych pojedynków, zmniejszenie liczby zawodników i sędziów, czyli obniżenie kosztów, a także zniesienie z punktacji waza-ari - powiedział Wołowicz, w przeszłości trener reprezentacji "Biało-czerwonych".

Reklama

Walki seniorów mają trwać cztery minuty, a nie pięć jak dotychczas. Z kolei w dogrywce, tzw. golden score limit czasu nie będzie obowiązywał.

- Każda potyczka skrócona o 60 sekund to oszczędność czasu, ale niekorzystne dla startujących może być nielimitowanie golden score. Może się zdarzyć, że zawodnik wygrywa walkę po długiej dogrywce, ale za chwilę ma kolejną konfrontację, do której podchodzi praktycznie bez odpoczynku - przyznał dyrektor sportowy Polskiego Związku Judo.

Na macie pojedynki - jak wynika z planów międzynarodowej federacji (IJF) - ma oceniać jeden arbiter, bez dwóch bocznych jak do tej pory.

- Jeśli pozostanie jeden sędzia, być może zostanie wyposażony w zestaw słuchawkowy do stałej komunikacji z superwizorem. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że walka byłaby zbyt często przerywana, a kontrowersje analizowane na powtórkach pokazywanych na monitorze - stwierdził Wołowicz.

W jego opinii, sporo zmian zapowiadanych jest w sposobie rozgrywania i oceniania walk. - Całkowicie wyeliminowane ma być łapanie za nogi. Kiedyś dozwolona akcja, w ostatnim czasie zabroniona przy atakowaniu. Z kolei trzymanie nie będzie przerywane poza matą i to dobry pomysł, doceniający zaangażowanie judoków i umożliwiający mu kontynuowanie rywalizacji. Warto by też przetestować sposób punktowania walk po wycofaniu waza-ari. Bo nie jest pewne, czy dotychczasowe akcje w ten sposób punktowane będą teraz zaliczane jako ippon czy yuko - mówił Wołowicz.

W sytuacji, kiedy jeden zawodnik uzyska yuko po akcji technicznej, a inny yuko za dwa shido, wówczas wygra ten pierwszy. - Wiele sezonów temu w takiej sytuacji zwyciężał judoka mający yuko za kary. Teraz rozwiązanie jest lepsze - ocenił szkoleniowiec, który przekonuje, że dobrym rozwiązaniem w judo byłoby też wprowadzenie tzw. długiego repesażu. - W tej chwili przechodzą do niego przegrani z mistrzami tzw. ćwiartek, a lepiej byłoby, aby szansę dostawali wszyscy, którzy zostali pokonani przez półfinalistów.

Ograniczona będzie liczba zawodniczek i zawodników w mistrzostwach świata i kontynentalnych. Przez lata w jednej kategorii mogło startować po jednym przedstawicielu danego kraju, ale w poprzednich edycjach zwiększono do dwóch. Projekt zmian zapowiada, że w reprezentacjach będzie maksymalnie po dziewięcioro judoków w siedmiu wagach.

Dowiedz się więcej na temat: judo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje