Australian Open. Wśród nieobecnych gwiazd na razie tylko kobiety

Już tylko miesiąc pozostał do rozpoczęcia rywalizacji w Australian Open - pierwszym wielkoszlemowym turnieju w 2018 roku. Choć w trakcie nadchodzących dni może wydarzyć się wiele, już dziś wiadomo, że w styczniu w Melbourne zabraknie kilku gwiazd. Obecnie największą nieobecną wydaje się być Swietłana Kuzniecowa, dwukrotna triumfatorka w Wielkim Szlemie.

Sklasyfikowaną obecnie na 12. miejscu na świecie Rosjankę wyeliminowała z turnieju operacja lewego nadgarstka. Ostatnim turniejem 32-latki był wrześniowy China Open w Pekinie, z którym pożegnała się już w pierwszej rundzie.

Reklama

- To skomplikowana sprawa. Wciąż wracam do zdrowia i najpewniej odpuszczę Australię - powiedziała Kuzniecowa, która występowała we wszystkich edycjach turnieju w Melbourne od 2001 roku.

Drugą tenisistką z czołowej setki kobiecego rankingu, której zabraknie w Australian Open jest Chinka Saisai Zheng (94. WTA). Jej nieobecność spowodowana jest kontuzją prawego kolana. Już podczas French Open tenisistka z Shaanxi narzekała na ból łąkotki. Wiadomo wówczas było, że uraz wymaga operacji. Zheng czekała jednak z nią do zakończenia US Open.

Do kwalifikacji turnieju nie zgłosiła się była liderka rankingu WTA Jelena Janković (159. WTA). Serbka od dawna nie może poradzić sobie z kontuzją pleców i dlatego zdecydowała się przerwać serię 56 kolejnych występów w Wielkim Szlemie.

- Postanowiłam opóźnić mój powrót na kort. Wciąż nie jestem pewna, czy w ogóle wrócę do gry - przyznała 32-latka z Belgradu, która na szczycie rankingu znalazła się w 2008 roku. Realnie przy tym oceniła, że być może uda jej się zagrać w Indian Wells lub Miami.

W przyszłym roku w Melbourne zabraknie też innej światowej jedynki - z rywalizacji deblistek. Sani Mirzy (12. WTA w deblu) w występie przeszkodziło zapalenie ścięgna w prawym kolanie. Tenisistka z Indii najprawdopodobniej będzie musiała poddać się operacji. Dla triumfatorki Australian Open w grze podwójnej z 2016 roku oznacza to wielomiesięczny rozbrat z kortem.

Okazalej wygląda natomiast lista pań, które po dłuższych przerwach wrócą do gry podczas australijskiego turnieju. W Melbourne zobaczymy m.in. Serenę Williams, która wróci do gry po urodzeniu we wrześniu córki.

Pojawi się również Wiktoria Azarenka, której organizatorzy przyznali "dziką kartkę". Uraz lewej stopy zaleczyć na czas powinna Johanna Konta, która z tego powodu opuściła Finały WTA. Gotowa do gry będzie też Dominika Cibulkova. Słowaczka zgłosiła się do imprezy, choć na korcie nie pojawiła się od pekińskiego China Open.

Jeszcze okazalej prezentuje się lista wracających do gry mężczyzn. W porównaniu z US Open 2017 drabinka główna Australian Open 2018 wzmocniona powinna zostać obecnością Novaka Djokovicia (kontuzja łokcia), Andy'ego Murraya (kontuzja biodra), Stana Wawrinki (operacja kolana), Keia Nishikoriego (zerwane ścięgno w prawym nadgarstku) i Milosa Raonica (usunięcie fragmentów kości z nadgarstka).

Na miesiąc przed turniejem wszyscy oni wierzą w swój udział w imprezie, ale ich sytuacja może się jeszcze zmienić. Do dziś jednak z występu w Australian Open 2018 nie zrezygnował żaden tenisista z czołowej setki rankingu ATP.

BR

Dowiedz się więcej na temat: australian open

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje