Azarenka nie zagra w finale Pucharu Federacji z powodu problemów rodzinnych

Białoruska tenisistka Wiktoria Azarenka poinformowała, że nie może wrócić do kraju i w nadchodzący weekend wystąpić w meczu finałowym Pucharu Federacji przeciwko reprezentacji USA. Powodem są sprawy rodzinne, spór o opiekę nad dzieckiem.

"To dla mnie bolesne, że nie mogę zagrać w tym meczu, ale problemy rodzinne powodują, że muszę zostać w Kalifornii, gdzie sprawuję opiekę nad synem" - napisała Azarenka na Twitterze.

Reklama

Białorusinka z tego samego powodu pod koniec sierpnia zrezygnowała z udziału w wielkoszlemowym US Open. Od kilku miesięcy walczy bowiem w sądzie o prawo do opieki nad synem.

Azarenka w grudniu ubiegłego roku została matką, a w czerwcu wróciła do rywalizacji. W pierwszych turniejach po wznowieniu kariery towarzyszył jej synek Leo. Tuż po Wimbledonie zdobywczyni dwóch tytułów wielkoszlemowych rozstała się jednak z partnerem Billym McKeague'em i od tego czasu są w trakcie ustalania w sądzie kwestii praw do opieki nad dzieckiem.

Na wyjazd Azarenki z USA z synem kategorycznie nie zgadza się ojciec dziecka.

Puchar Federacji to drużynowe rozgrywki tenisowe krajowych reprezentacji kobiecych, odpowiednik męskiego Pucharu Davisa. Odbywają się co rok. W poprzedniej edycji triumfowały Czechy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje