French Open: Tytuł dla Ferrero!

Juan Carlos Ferrero wygrał najbardziej jednostronny finał w historii ostatnich 25 lat we French Open (pula nagród 13,044 mln euro), zdobywając swój pierwszy tytuł Wielkiego Szlema w karierze.

W pojedynku finałowym, rozegranym na korcie centralnym Philppe'a Chartiera, rozstawiony z "3" Hiszpan pewnie pokonał Holendra Martina Verkerka 6-1, 6-3, 6-2.

Reklama

Ferrero, nazywany "Mosquito" z powodu swojego stylu gry, wygrał dzięki solidnej, cierpliwej grze z głębi kortu i okazjonalnym przebłyskom geniuszu.

Dla Verkerka, który ma na swoim koncie tylko jedno zwycięstwo w ATP Tour, był to pierwszy finał wielkoszlemowej imprezy i widać było, że Holender nie "dorósł" chyba do tego zaszczytu. Serwis nie rozstawionego we French Open zawodnika nie funkcjonował zbyt dobrze, co pozwoliło Ferrero narzucić swój styl gry i jeszcze bardziej powiększyć przewagę.

23-letni Hiszpan zakończył spotkanie, wykorzystując pierwszą piłkę meczową, po dwóch godzinach i dziewięciu minutach gry.

Po raz drugi z rzędu Ferrero wystąpił w finale turnieju rozgrywanego na kortach im. Rolanda Garrosa w Paryżu. Przed rokiem przegrał tu ze swoim rodakiem Alberto Costą. Wcześniej, w latach 2000-01, osiągnął w stolicy Francji półfinał.

- To jest turniej, który zawsze chciałem wygrać - powiedział Ferrero publiczności w trakcie pomeczowej ceremonii. - Teraz mam je w kieszeni - dodał Hiszpan, który oprócz trofeum otrzymał czek na sumę 840 tysięcy euro.

Uroczystość wręczania głównych nagród odbyła się w obecności Yannicka Noaha, ostatniego reprezentanta gospodarzy, który wygrał French Open. Noah zwyciężył na kortach im. Rolanda Garrosa w Paryżu 20 lat temu i był to jedyny jego sukces w wielkoszlemowych imprezach. - Brawa dla Juana Carlosa za pierwszy tytuł Wielkiego Szlema - stwierdził Noah. - Mam nadzieję, że poradzi sobie lepiej niż ja i nie zatrzyma się w tym miejscu.

Niedzielny mecz korcie Philippe'a Chartiera był najbardziej jednostronnym pojedynkiem finału singla mężczyzn we French Open od 1978 roku, kiedy to Bjorn Borg pokonał Guillermo Vilasa 6-1, 6-1, 6-3. Duża w tym "zasługa" Verkerka, dla którego już sam awans do finału był czymś jak bajkowy sen. - Nigdy nie oczekiwałem, że będę tu stał - powiedział tuż po spotkaniu Holender, który popełnił dwukrotnie więcej niewymuszonych błędów od rywala (62-31). - Teraz jestem tutaj i jedyną rzeczą jaką mogę powiedzieć Juanowi Carlosowi jest to, że zasłużył na zwycięstwo.

Verkerk był dopiero trzecim reprezentantem swojego kraju w finale wielkoszlemowej imprezy W 1968 roku Tom Okker przegrał decydujący mecz w US Open z Amerykaninem Arthurem Ashem, a w 1996 roku Richard Krajicek triumfował w Wimbledonie, przerywając serię zwycięstw innego tenisisty z USA, Pete'a Samprasa (w ćwierćfinale).

W pierwszym secie Ferrero trzykrotnie przełamał serwis rywala i zakończył go już po 35 minutach. Holender wygrał tylko jednego gema przy własnym podaniu. Do pierwszego przełamania doszło już w pierwszym gemie, który trwał dziesięć minut. Hiszpan zakończył go, wykorzystując piątego "breaka".

Gdy w trzecim gemie drugiej partii Verkerk po raz pierwszy - i jak się okazało jedyny - w meczu wygrał gema przy serwisie Hiszpana, obejmując prowadzenie 2-1, publiczność zgotowała mu gorącą owację.

Chwilę później jednak Ferrero odrobił stratę, zapisując na swoim koncie przełamanie. Kolejny "break" dał mu prowadzenie 5-3. Hiszpan zakończył tę partię do trzech po 41 minutach gry.

Ostatni set przyniósł dwa kolejne przełamania serwisu Verkerka, które dały Hiszpanowi prowadzenie 2-1, a następnie 5-2. Zakończył spotkanie wygrywającym forhendem.

Wynik finału singla mężczyzn

Juan Carlos Ferrero (Hiszpania, 3) - Martin Verkerk (Holandia) 6-1, 6-3, 6-2

INTERIA.PL/AP/PAP
Dowiedz się więcej na temat: W.E. | holender | finał | Carlos | juan carlos | hiszpan | french open | Juan Carlos Ferrero

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje