Hubert Hurkacz zakończył występy w Azji szybką porażką

Po bardzo dobrym występie w challengerze w japońskiej Toyocie, tym razem Hubert Hurkacz (237. ATP) pożegnał się z turniejem w Tajlandii już w pierwszej rundzie. W EA Hua Hin Open (pula nagród 150 tys. dolarów) Polak przegrał 4:6, 3:6 z rozstawionym z ósemką Australijczykiem Johnem Millmanem (165. ATP).

W pierwszym secie Hurkacz stracił swoje podanie już na samym początku, a straty pojedynczego breaka nie odrobił do końca. W drugiej partii zdecydowanie lepiej serwujący rywal przełamał podanie młodszego o osiem lat wrocławianina dwukrotnie, na 2:1 i 6:3.

Reklama

Do drabinki głównej Polak dostał się dzięki "Special Exempt" (wobec występu w półfinale w Toyocie nie miał możliwości gry w eliminacjach).

Obecny tydzień jest ostatnim w cyklu ATP Challenger Tour w 2017 roku.

Wciąż rozgrywane będą jednak Futuresy. W imprezie tej rangi w przyszłym tygodniu w Pradze wystartuje m.in. Hurkacz.

W Hua Hin z jedynką rozstawiony został Matthew Ebden (80. ATP), który pokonał w półfinale w Toyocie Hurkacza, by następnie wygrać cały turniej.

BR

Dowiedz się więcej na temat: Hubert Hurkacz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje