J&SCup: Awans Venus, Hantuchova out!

Nie było sensacji, bo i być nie mogło. Rozstawiona z numerem 1 Venus Williams awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA J&S Cup (pula nagród 700 tysięcy dolarów), rozgrywanego w Warszawie. Amerykanka potrzebowała 76 minut, by pokonać w meczu II rundy Czeszkę Zuzanę Odraskovą 6-2, 6-3.

Ondraskova (118. na liście WTA), która do imprezy głównej dostała się poprzez kwalifikacje, kilkukrotne potrafiła zaskoczyć swoją regularnością Amerykankę, ale tego ani razu nie nie sprawiała wrażenia, że może sprawić sensację.

Reklama

Na bardziej ofensywną zmieniła taktykę w drugim secie Williams. Venus bardzo często chodziła do siatki, choć nie wszystkie zagrania (szczególnie smecze) imponowały precyzją. Faworytka prowadziła już 3-1, by niespodziewanie oddać gema przy własnym serwisie (m.in. ładny passing shot Czeszki).

Ondraskova nie zdołała jednak wykorzystać nadarzającej się możliwości "powrotu do gry" i praktycznie sama, niemiłosiernie psując, przegrała szóstego gema i było 4-2. Czeszka miała szansę już w następnym ponownie przełamać Williams, ale ta "wyciągnęła" ze stanu 0:40, kończąc sprawę asem.

Przy wyniku 5-3 Amerykanka prowadziła już 40:0, ale niespodziewanie (chyba nawet dla siebie) popełniła proste błędy. Po podwójnym błędzie serwisowym Venus doszło do gry na równowagi. Ondraskova miała nawet szansę na przełamanie, jednak wygrywający serwis Williams pozwolił jej na uniknięcie następnego gema. Także podanie, a konkretnie as umożliwił Venus wykorzystanie czwartej piłki meczowej. Williams zagrała zdecydowanie więcej wygrywających piłek (17-5), była też minimalnie lepsza jeśli chodzi o niewymuszone błędy (11-12).

Największa gwiazda warszawskiego turnieju bardzo długo i ładnie (kłaniając się i machając) podziękowała publiczności, która obu zawodniczkom zgotowała owację na stojąco. - To był dobry mecz z mojej strony - powiedziała Williams. - Było trochę wietrznie, więc piłka szła trochę w jedną, trochę w drugą stronę.

- Starałam się być bardzo skoncentrowana, bo ta nawierzchnia powoduje, że wiele zawodniczek myśli iż właśnie w tych okolicznościach może mnie dostać - wyjaśniała Amerykanka. - Muszę więc od początku do końca stać na wysokości zadania, m.in. utrzymywać własny serwis, bo inaczej może być wielka porażka. - dodała Amerykanka.

Z imprezą pożegnała się rozstawiona z numerem 6 Eleni Danilidou. Pogromczynią Greczynki, 15. na liście WTA, okazała się Francesca Schiavone. Włoszka (34. WTA) w dwóch krótkich setach po prostu zmiażdżyła wyżej notowaną rywalkę, wygrywając 6-2, 6-1. Wlaśnie Schiavone będzie ćwierćfinałową rywalką Williams.

W dalszej części imprezy nie zobaczymy natomiast rozstawionej z numerem 3 Danieli Hantuchovej. Słowaczka, dla której był to pierwszy mecz na tej imprezie (w I miała wolny los) uległa dość gładko Kolumbijce Fabioli Zuluadze 2-6, 4-6.

Hantuchova zaczęła pojedynek bardzo ospale i szybko było po secie. Słowaczka nie mogła znaleźć recepty na solidnie grającą z głębi kortu Zuluagę, przy okazji popełniając także sporo niewymuszonych błędów; głównie z backhandu.

- Nigdy nie szukam usprawiedliwień, ale w grze bardzo przeszkadzał mi silny wiatr - stwierdziła po meczu Słowaczka. - Przez te warunki nie mogłam grać "swojej" gry, więc oddałam inicjatywę w ręce rywalki, a ona nie popełniała błędów.

Zupełnie nie funkcjonował serwis sklasyfikowanej na 9. miejscu w rankingu WTA zawodniczki; Hantuchova dwukrotnie na początku drugiej partii straciła własne podanie i znalazła się w bardzo nieciekawej sytuacji (2-4). Słowaczka podciągnęła wprawdzie na 3-4, ale następny gem padł łupem Zuluagi i to do zera (gem zakończyła fatalny backhandowy return Hantuchovej). Daniela znów zbliżyła się do rywalki (4-5), ale dziesiątego gema już za pierwszym meczbolem zakończyła asem sklasyfikowana na 69. miejscu w rankingu WTA zawodniczka z Kolumbii, która w środę w I rundzie wyeliminowała naszą Joasię Sakowicz.

Hantuchova, która z racji miejsca urodzenia blisko polskiej granicy zna trochę nasz język, zakończyła konferencję prasową kilkoma zdaniami po polsku. Zuluaga zaskoczyła dobrą dyspozycją serwisową, wygrała bowiem aż 80 procent piłek przy pierwszym podaniu.

Tenisistka z Kolumbii w walce o półfinał zmierzy się ze świetnie prezentującą się na kortach Warszawianki Denisą Chladkovą. W II rundzie z Czeszką nie poradziła sobie rewelacyjna Arantxa Parra, która w I rundzie wyeliminowała Magdalenę Malejewą. 159. w rankingu WTA Hiszpanka uległa 1-6, 5-7.

Dalej gra natomiast rozstawiona z numerem 2 Amelie Mauresmo. Francuzka wygrała w meczu II rundy z Czeszką Renatą Voracovą 2-6, 6-2, 6-0 i w ćwierćfinale zmierzy się z reprezentantką Izraela Anną Pistolesi.

Voracova, która w środę wygrała w trzech setach z Martą Domachowską zaczęła mecz z Francuzką bardzo odważnie, grała jak natchniona i wykorzystała proste niewymuszone błędy faworyzowanej Francuzki. Czeszka prowadziła 4-1, by po chwili stracić swoje podanie. Wydawało się, że Mauresmo;wróci do seta, bowiem w następnym gemie objęła prowadzenie 40:0. Jednak sklasyfikowana na 7. miejscu w rankingu WTA zawodniczka wpakowała w siatkę dwa proste backhandy, a gema zakończyła podwójnym błędem. Voracova po 40 minutach zdobyła więc pierwszą partię. - Nie wiedziałam jak ona gra; powiedziała po meczu Mauresmo.- Musiałam więc to zobaczyć i dostosować się do tego stylu.

Rzeczywiście dwa następne sety toczyły się już pod dyktando faworytki. W II objęła prowadzenie 4-1, a przy stanie 4-2 obroniła break-pointa, by w następnym gemie zakończyć partię. Świetny jednoręczny backhand Mauresmo zaczął coraz częściej lądować w okolicach linii, udawały się także coraz częstsze akcje wolejowe, dobrze także funkcjonował serwis (4 asy).

Voracova zaczęła odczuwać coraz większą presję i popełniać sporo błędów, które nie zdarzały się jej w I secie. Czeszka przy stanie 0-1 straciła po raz pierwszy w III secie własne podanie po prostym błędzie z backhandu i już do końca meczu nie udało jej się zdobyć nawet jednego gema.

Wyniki II rundy

Venus Williams (USA, 1) - Zuzana Ondraskova (Czechy) 6-2, 6-3

Amelie Mauresmo (Francja, 2) - Renata Voracova (Czechy) 2-6, 6-2, 6-0

Francesca Schiavone (Włochy) - Eleni Danilidou (Grecja, 6) 6-2, 6-1

Denisa Chladkova (Czechy) - Aranxta Parra (Hiszpania) 6-1, 7-5

Fabiola Zuluaga (Kolumbia) - Daniela Hantuchova (Słowacja, 3) 6-2, 6-4

Magui Serna (Hiszpania) - Sandra Kleinova (Słowacja) 4-6, 6-1, 6-2

Pary 1/4 finału:

Venus Williams (USA, 1) - Francesca Schiavone (Włochy)

Fabiola Zuluaga (Kolumbia) - Denisa Chladkova (Czechy)

Magui Serna (Hiszpania) - Jelena Dokic (Serbia i Czarnogóra, 4)

Anna Smashnova-Pistolesi (Izrael, 7) - Amelie Mauresmo (Francja,2)

Wyniki czwartkowych spotkań deblowych

Liezel Huber, Magdalena Malejewa (RPA, Bułgaria, 1) - Katalin Marosi, Renata Voracova (Węgry, Czechy) 6-4, 6-2

Eleni Daniilidou, Francesca Schiavone (Grecja, Włochy) - Tina Krizan, Katarina Srebotnik (Słowenia, 2) 7-6 (7-4), 7-5

Denisa Chladkova, Jill Craybas (Czechy, USA) - Carolina Dhenin, Rossana Neffa-de los Rios (Francja, Paragwaj, 4) 7-6 (7-4), 3-6, 6-3.

Witold Cebulewski, Warszawa

Patronem medialnym tej największej w polskim tenisie imprezy jest portal INTERIA.PL.

Dowiedz się więcej na temat: USA | Włochy | Francja | mecz | błędy | Hiszpania | serwis | Amerykanie | awans | Venus Williams | Czechy | Mauresmo | williams | venus | WTA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje