Juan Martin del Potro chce być jeszcze wyżej

Argentyński tenisista w wielkim stylu wrócił do światowej czołówki. Po kontuzji nadgarstka nie ma już śladu i Juan Martin del Potro jest zawodnikiem, który może pokonać każdego. Teraz jest na 11. miejscu w rankingu ATP. - Nie mam problemów z motywacją, tak jak to było przed poprzednim sezonem - powiedział 29-latek.

Ten rok Argentyńczyk rozpoczął na korcie bardzo późno, bo dopiero w lutym w turnieju w Delray Beach. Zrezygnował m.in. ze styczniowego Australian Open.

Reklama

"Po zdobyciu medalu na igrzyskach olimpijskich w Rio i zwycięstwie w Pucharze Davisa w 2016 roku nie tak łatwo było mi wrócić mentalnie. Miałem totalnie pusty bak i trudności, aby znaleźć motywację. Teraz jednak jest o wiele lepiej. Przed tym sezonem nie mam takich kłopotów" - mówi Del Potro.

Teraz 29-letni tenisista po raz pierwszy zaprezentuje się w Auckland. To będzie przygotowanie przed Australian Open, a więc wielkoszlemowej imprezie, w której był w ćwierćfinałach w 2009 i 2012 roku.

"Zawsze chcę dojść jak najdalej jak to możliwe, ale tam w Melbourne nie jest to łatwe. Jest bardzo gorąco i czasem pojawiają się kryzysy z tym związane. Mam nadzieję dobrze rozpocząć sezon. Pierwsza jego część będzie ważna, bo w poprzednim cyklu nie grałem w niej na odpowiednim poziomie. Teraz mam szansę, aby sporo awansować w rankingu. Moim celem jest zachowanie formy, którą prezentowałem pod koniec tego roku. Chciałbym dalej grać tak dobrze jak w US Open, Szanghaju czy w finale w Bazylei, gdzie rywalizowałem z Rogerem Federerem. To mnie motywuje do treningu" - powiedział zawodnik z Tandil, który był o włos od awansu do finałów ATP w Londynie.

Imprezę, która kończyła sezon, wygrał Grigor Dimitrow z Bułgarii.

Australian Open na żywo w Eurosporcie.

Dowiedz się więcej na temat: Juan Martin del Potro

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje