Nick Kyrgios zszedł z kortu w meczu I rundy w Szanghaju

Nick Kyrgios drugi raz w krótkim odstępie czasu przegrał ze swoim temperamentem. Australijski tenisista zszedł z kortu po przegraniu pierwszego seta spotkania ze Steve'em Johnsonem w Szanghaju.

22-letni Kyrgios zrezygnował z gry po porażce w tie-breaku 5-7 imprezy ATP w Szanghaju, kiedy w drugim meczu z rzędu został ukarany odebraniem punktu.

Reklama

W niedzielę Australijczyk także stracił punkt i wdał się w dyskusję z sędzią w finale turnieju ATP w Pekinie, który przegrał z Hiszpanem Rafaelem Nadalem.

Członek sztabu szkoleniowego Kyrgiosa powiedział agencji AFP, że jego podopieczny we wtorek miał problemy z ramieniem, które od początku przeszkadzały mu w grze z Amerykaninem Johnsonem.

W trakcie dzisiejszego spotkania nic nie wskazywało jednak na jakieś kłopoty zdrowotne Australijczyka, ale, podobnie jak w finale w Pekinie, nie wytrzymywał nerwowo w związku z zachowaniem kibiców, którzy nie zajmowali miejsc, gdy tenisiści byli gotowi do gry.

I w końcu Kyrgios postanowił zejść z kortu. Tak więc to był ostatni wybryk kontrowersyjnego zawodnika, którego niekwestionowany talent przegrywa z porywczym temperamentem.

"Walczyłem z wirusem żołądkowym przez ostatnie 24 godziny. Starałem się dzisiaj być gotowym, ale od pierwszego punktu było widać, że z czymś się zmagam" - napisał później Australijczyk na portalu społecznościowym.

"Moje ramię zaczęło boleć podczas porannego treningu, co też nie pomagało. W końcu przegrałem seta i nie byłem wystarczająco silny, by kontynuować grę, ponieważ nie jadłem za wiele przez ostatnie 24 godziny" - dodał.

Dowiedz się więcej na temat: Nick Kyrgios

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama