US Open: Telewizja testuje wywiady podczas meczów

Wywiady z tenisistami w trakcie meczów? Czemu nie! Amerykańska stacja telewizyjna ESPN poszła na całość podczas wielkoszlemowego turnieju US Open w Nowym Jorku.

Innowacyjny pomysł ma zarówno zwolenników, jak i przeciwników.

Reklama

Swoją nową koncepcję ESPN wypróbowało podczas meczu pierwszej rundy między Amerykankami CoCo Vandeweghe i Sloane Stephens. Pierwsza z zawodniczek zgodziła się po wygraniu pierwszego seta porozmawiać krótko na korcie z komentatorką stacji Pam Shriver.

Vandeweghe zaznaczyła później, że stacja zwróciła się do niej z tą propozycją dzień przed meczem. Udział w wywiadzie był dobrowolny i tenisistka mogła się wycofać z tego przedsięwzięcia nawet na kilka sekund przed rozpoczęciem rozmowy.

- Uważam, że innowacje są dobre. Nie widzę w tym pomyśle nic złego. Przed wywiadem zastanawiałam się, czy nie stracę przez to koncentracji, ale tak naprawdę podczas spotkania jest wiele rozpraszających elementów. Jeśli nie jesteś w stanie ich odsunąć od siebie, to musisz jeszcze mocno popracować nad tym aspektem gry - zaznaczyła 23-letnia zawodniczka.

Sześciokrotna triumfatorka US Open, a obecnie komentatorka ESPN Chris Evert pochwaliła pomysł i wyraziła nadzieję, że kolejni zawodnicy pójdą za przykładem Vandeweghe.

- CoCo była najlepszą osobą do tego. Nie ma problemu z wysławianiem się oraz jest fanką sportu. Sama interesuje się wnikaniem w umysły zawodników i wie, jak oni się czują - oceniła.

Wiceprezes ESPN ds. produkcji Jamie Reynolds podkreślił, że inni tenisiści także wyrazili zainteresowanie wzięciem udziału w takim wywiadzie. Nie wszyscy jednak byli tak nastawieni. Stanowczo nie zgodził się na to podczas trwającego turnieju lider rankingu ATP Serb Novak Djoković. Broniąca tytułu Amerykanka Serena Williams wyraziła nadzieję, że takie rozmowy nie będą obowiązkowe, a sama nie ma ochoty odpowiadać na pytania o wszystko. Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki zaznaczyła z kolei, że chciałaby się skupić na meczu.

- Wiem, co Caroline je na obiad i wszystko na temat życia osobistego zawodników za sprawą Twittera i Facebooka. Więc odpowiedź na pytanie +jak się czujesz?+ nie jest chyba zbyt wielką sprawą - argumentowała Evert.

Z pewnym dystansem do sprawy podeszła jednak także Vandeweghe, która przyznała, że nie jest pewna, czy chciałaby ponownie wziąć udział w takim eksperymencie.

- Może następnym razem nie będę miała na to ochoty i powiem Pam, by sobie poszła i siadła. To byłoby chyba równie zabawne co sam wywiad - żartowała Amerykanka, która pokonała Stephens i awansowała do kolejnej rundy.

Dowiedz się więcej na temat: us open | telewizja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje