Wimbledon. Maria Szarapowa nie chce "dzikiej karty"

Maria Szarapowa nie będzie starać się o "dziką kartę" na wielkoszlemowy turniej tenisowy na trawiastych kortach w Wimbledonie.

Rosjanka powraca do gry po 15-miesięcznej dyskwalifikacji za doping. W Wimbledonie Rosjanka wystartuje w kwalifikacjach imprezy.

Reklama

Dzień wcześniej Szarapowej przyznano "dziką kartę" na jeden z ostatnich turniejów przed Wimbledonem - w Birmingham. Wcześniej otrzymała takie zaproszenie na imprezy WTA w Stuttgarcie, Madrycie i Rzymie, ale zabraknie jej w wielkoszlemowym French Open, który rozpocznie się 28 maja.

"Dzięki lepszej pozycji w rankingu po pierwszych trzech zawodach po moim powrocie, wystąpię w kwalifikacjach Wimbledonu w Roehampton i nie będę ubiegać się o +dziką kartę+ do turnieju głównego" - napisała Rosjanka na swojej stronie internetowej.

Triumfatorka londyńskiej imprezy w 2004 roku zajmuje obecnie 211. pozycję, która nie wystarcza jej, aby znaleźć się bezpośrednio w drabince głównej. Dzięki wygranej w pierwszej rundzie w Rzymie, Szarapowa zapewniła sobie za to prawo gry w eliminacjach, które zostaną rozegrane kilka kilometrów od Wimbledonu.

Dowiedz się więcej na temat: Maria Szarapowa | Wimbledon | tenis

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje