WTA Moskwa. Faworytki odpadły w drugiej rundzie

Francuzka Kristina Mladenovic i Amerykanka CoCo Vandeweghe odpadły w drugiej rundzie (1/8 finału) halowego turnieju WTA Premier w Moskwie. Obie były najwyżej rozstawione w zawodach.

Zajmująca 13. pozycję w światowym rankingu Mladenovic, która w pierwszej rundzie miała "wolny los", przegrała z Białorusinką Aliaksandrą Sasnowicz 2:6, 6:2, 2:6. Francuzka, która miała udaną pierwszą połowę roku, już w dziewiątej z rzędu imprezie kończy udział po pierwszym pojedynku. Ostatnie zwycięstwo odnotował 2 sierpnia w Waszyngtonie.

Reklama

Z kolei grająca z "dwójką" Vandeweghe uległa Ukraince Łesi Curenko 5:7, 6:1, 2:6.

Los tej dwójki podzieliła w środę także rozstawiona z numerem czwartym Łotyszka Anastasija Sevastova, która przegrała z Rumunką Iriną Begu 4:6, 3:6. Z kolei urodzona w Moskwie, ale reprezentująca Australię Daria Gavrilova (nr 6) skreczowała w potyczce z Białorusinką Wierą Łapko.

W środę wieczorem o awans do ćwierćfinału powalczy Jelena Wiesnina. Rosjanka jest obecnie najwyżej rozstawioną - numer trzeci - z zawodniczek, jakie pozostały w turnieju.

We wtorek w pierwszej rundzie odpadła natomiast Maria Szarapowa. Słynna Rosjanka, która w niedzielę triumfując w Tiencinie odniosła pierwsze zwycięstwo po powrocie do gry po 15-miesięcznej dyskwalifikacji za doping, poprzednio w Moskwie grała 10 lat temu.

Dowiedz się więcej na temat: Coco Vandeweghe | Kristina Mladenovic

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje