Martina Sablikova może wystąpić na dwóch kolejnych IO

Pracowitość i dobre geny, to zdaniem Petra Novaka, trenera słynnej czeskiej panczenistki Martiny Sablikovej, decyduje o jej sukcesach. - Martina ma doskonały organizm. Możemy myśleć o występach na dwóch następnych igrzyskach - powiedział szkoleniowiec.

Kilka dni temu 28-letnia Sablikova zdobyła w rosyjskiej Kołomnie swój 14. i 15. złoty medal mistrzostw świata w łyżwiarstwie szybkim (na 5000 i 3000 m). Po raz ósmy z rzędu triumfowała w czempionacie globu w rywalizacji na 5000 m i jest niepokonana od zawodów w Salt Lake City w 2007 roku.

Reklama

Czeszka to pięciokrotna medalistka igrzysk, w tym trzykrotna mistrzyni (2010 Vancouver na 3000 i 5000 m oraz na 5000 m w Soczi).

- Na to, by jej organizm był tak zbudowany jak obecnie, pracowaliśmy sześć - osiem lat. Martina nie może żyć bez sportu, rywalizacji. Gdyby chciała zostać mamą, to wiem, że po roku wróciłaby do łyżwiarstwa i walki o najwyższe cele. Może wystąpić jeszcze na dwóch kolejnych igrzyskach i muszę być na to przygotowany - powiedział 67-letni Novak.

Sama łyżwiarka, pochodząca z Nowego Miasta na Morawach, na razie nie sięga tak daleko w swoich planach sportowych, które układa do IO w koreańskim Pjongczangu w 2018 r.

Na razie Czeszka myśli o marcowych (5-6) mistrzostwach świata w wieloboju w Berlinie oraz... igrzyskach letnich w Rio de Janeiro. W Brazylii wystąpi w kolarstwie.

Dowiedz się więcej na temat: Martina Sablikova

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje